czwartek, 18 października 2018

Wybory - 2018


Przed nami kolejne wybory a że każde są ważne, więc trzeba bardzo mądrze i rozsądnie do nich podejść. Nie można oddać swojego głosu nie mając dosyć dużego stopnia prawdopodobieństwa, że ten głos nie będzie głosem straconym. To wybory lokalne. Znamy wielu kandydatów, wiemy, kim są, jakie mają poglądy, doświadczenie, osiągnięcia, więc wybór powinien być bardziej oczywisty. Możemy a nawet mamy obowiązek później ich z tego rządzenia rozliczać. Przejechałem ostatnio wiele miejscowości w Bieszczadach i to, co rzuciło mi się w oczy to niemal brak plakatów wyborczych. Zapamiętałem cztery może pięć. Tyle to ja mam zaraz po wyjściu z domu. W Woli Rzędzińskiej jest ich dziesiątki jak nie setki. Co z tego wynika? Ano chyba tylko to, że tutaj jest dużo większe bogactwo i co za tym idzie marnotrawstwo.

niedziela, 14 października 2018

Z płyty boiska 218


Wróciłem na swój teren i na derbowy pojedynek zespołów Gminy Skrzyszów; LUKS Skrzyszów – LKS Ładna. Derby zawsze rządzą się swoimi prawami, więc liczyłem na dobre widowisko. Myślę, że na to samo liczyło z 200 kibiców. Nie był to porywający mecz. Woli walki i zwycięstwa absolutnie nie można odmówić żadnej z drużyn. Wygrali goście 2:1 ale wcale tak nie musiało być. Już na samym początku dwie doskonałe niewykorzystane sytuacje do zdobycia bramki przez gospodarzy w późniejszej fazie się zemściły. Na domiar złego kontuzji doznało dwóch podstawowych zawodników ekipy Skrzyszowa. To jest ta ciemna strona futbolu. Wynik remisowy byłby sprawiedliwym rozstrzygnięciem tych zawodów.

Z płyty boiska 217


Trochę z ciekawości, trochę dla odmiany a także na zaproszenie, które kiedyś otrzymałem udałem się do Olszyn. Konkretnie do Arkadii Olszyny. To klub pierwszej grupy Okręgówki i można śmiało powiedzieć, rewelacja rozgrywek. Ich dzisiejszy przeciwnik Pagen Gnojnik bardzo dotkliwie się o tym przekonał. Wynik 8:0 mówi praktycznie wszystko o tym meczu. Zawodnicy gości wyszli na mecz z około 15 minutowym poślizgiem, tak jakby przeczuwali nadchodzącą katastrofę. Nie wiem, co było powodem tego opóźnienia. Trudno cokolwiek napisać tak o jednej jak i o drugiej drużynie. Bo co można napisać o zespole, który przegrywa 8:0 lub o zespole, który wygrywa 8:0?

sobota, 13 października 2018

Z płyty boiska 216


Dzisiaj ważna i ciekawa kolejka dla kilku drużyn. Powoli kształtuje się czołówka, która będzie walczyć o awans do IV Ligi. Do interesującego i ważnego meczu doszło w Zaczarniu, Woli Rzędzińskiej, jutro w Żabnie. Po raz kolejny trzeba było coś wybrać. Dzisiaj nie mogłem być gdzie indziej niż u siebie. Wolania zagrała z jednym z kandydatów do uzyskania awansu Wisłą Szczucin. Goście podbudowani wygraną w rozgrywkach o Puchar Polski z Polanem Żabno na pewno łatwo skóry nie chcieli sprzedać. Czy tak było w istocie? Niestety, ale nie. Przykro mi to pisać, ale mecz nie należał do interesujących. Powiem więcej, był nudny.

piątek, 12 października 2018

Jesień w Bieszczadach


Skoro Pan Bóg obdarzył nas tak piękną pogodą grzechem byłoby siedzieć w domu. Kilka dni spędziłem na południowych krańcach Polski a ściślej w Bieszczadach a jeszcze dokładniej w Kalwarii Pacławskiej, gdzie wybierałem się już od pewnego czasu. Cudne miejsca i pięknie spędzony czas. Wybieram takie miejsca, aby trochę więcej czasu poświęcić także dla duszy. Gdy się już człowiek uchodzi, to z większą radością i ochotą uczestniczy w wieczornych nabożeństwach a po nich, zanim pójdzie się spać można jeszcze spokojnie posiedzieć w ciszy i zadumie. Tutaj wiernych w tym czasie jest niewielu. Panuje niemal błogi spokój. W tym obecnym trochę zwariowanym świecie, potrzebna jest taka odskocznia. Człowiek to nie tylko ciało, ale i dusza. Byłoby idealnie, aby pod tym względem panowała równowaga. Nie oszukujmy się. Daleko mi do równowagi, ale przynajmniej trzeba próbować.

niedziela, 7 października 2018

Z płyty boiska 215


Nadszedł czas, aby zajrzeć na „B” – klasowe stadiony. Tym bardziej na tak piękne stadiony jak ten na Błękitnych w Tarnowie. Na tym najniższym szczeblu również trwa sportowa rywalizacja. Tak się składa, że gospodarz dzisiejszego meczu, Błękitni 1947 Tarnów jak i ich przeciwnik KS Łękawica walczą o awans do wyższej ligi. Mecz zakończył się podziałem punktów i oba zespoły raczej powinny być zadowolone z tego rozstrzygnięcia. O pierwszej połowie nie ma, co zbytnio pisać, bo tak naprawdę mecz zaczął się dopiero w drugiej. Goście ruszyli z impetem do odrabiania straty jednej bramki, co im się udało. Zdobyli przewagę i stwarzali dalsze okazje do podwyższenia wyniku, ale to gospodarze zdobyli kolejnego gola.

Z płyty boiska 214


Warto było w to niedzielne przedpołudnie udać się na mecz tarnowskiej Okręgówki pomiędzy: LKS Ładna - KS Metal Tarnów. Był to znakomity mecz obfitujący w szybkie akcje, kombinacyjną grę i sporo bramek. Trzeba od razu uczciwie przyznać, że dotyczy to głównie zespołu Metalu Tarnów. Gospodarze, tylko w pierwszej połowie zdołali nawiązać w miarę równorzędną grę. W dosyć szczęśliwych okolicznościach zdołali ją nawet wygrać 1:0. Druga połowa to już całkowita dominacja zespołu gości. Nadal stwarzali sobie dogodne sytuacje tak jak i w pierwszej połowie z tą tylko różnicą, że wreszcie piłka znalazła drogę do siatki.

sobota, 6 października 2018

Z płyty boiska 213


Czas otworzyć kolejny sportowy weekend. Zaczynam od meczu na szczycie w tarnowskiej „A” – klasie: LKS Szynwałd – LKS Olszynka Ołpiny. Wraz ze sporą grupą kibiców czekaliśmy na dobre widowisko. Czy takie było? Tak, był to całkiem dobry mecz. Pierwsza połowa należała do ekipy gospodarzy, druga zaś dla przyjezdnych. Gospodarze zaczęli zawody z większym rozmachem i animuszem, co rusz przeprowadzając szybkie akcje. Gra jednak głównie toczyła się w środkowej części boiska. To gospodarze po jednej z akcji zdobyli bramkę i gdy już czekaliśmy na gwizdek, bramkarz gospodarzy popełnił błąd i zrobiło się 1:1.

wtorek, 2 października 2018

Z płyty boiska 212


Piłka nożna to także piłka młodzieżowa. Poniedziałek, dobra pora i bardzo dobra pogoda sprawiła, że pojechałem na mecz Juniorów do Szynwałdu. Dzisiejszym rywalem był solidny zespół MUKS TAP Tarnów. Zapowiadał się ciekawy pojedynek. Były to interesujące zawody. Była twarda walka o każdą piłkę, dużo biegania, ale również sporo niedokładności. Myślę, że obaj trenerzy też tak do końca nie są zadowoleni z gry swoich zawodników. Wygrali goście 3 : 1, ale gospodarze przy odrobinie szczęścia nie musieli tego meczu przegrać. Przy stanie 2 : 1 dla gości, to gospodarze mieli minimum dwie znakomite okazje do zdobycia bramki. Zabrakło bardzo niewiele. Jak to zwykle w piłce bywa, zamiast remisu czy nawet prowadzenia zrobiło się po chwili 3:1.

niedziela, 30 września 2018

Z płyty boiska 211


Na popołudniowy mecz pojechałem także do pobliskiego Skrzyszowa. Już tam chwilkę nie byłem a poza tym chciałem zobaczyć ich dzisiejszego rywala, który ograł ostatnio Metal Tarnów. Czy to był słabszy dzień ekipy kolegi Jakuba czy sygnał o zwyżce formy zawodników Dunajca. Jak było? Po tym meczu mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że akurat dzisiaj rozegrali naprawdę bardzo dobre spotkanie. W ogóle były to świetne zawody i to z obu stron. Mecz szybki i bardzo zacięty. Każda z ekip zdawała sobie doskonale sprawę, że to taki mecz o 6 punktów. Uczciwie mówiąc wynik remisowy byłby wynikiem sprawiedliwym.

Z płyty boiska 210


Niedziela to już niemal tradycyjnie wizyta w Śmignie. Bardzo dobra godzina na rozegranie meczu. Szkoda, że inne zespoły zupełnie nie baczą na to i swoje mecze rozgrywają o jednej i tej samej godzinie. Dotyczy to nawet meczów drużyn reprezentujących tą samą gminę. Nasuwa się tyko jeden wniosek, że klubom nie zależy na kibicach. Ten temat przewija się na wielu obiektach w rozmowach z kibicami. Mówią „pojechałbym jeszcze chętnie na mecz, do…, ale wszyscy grają o jednej porze”. Wystarczy zobaczyć na terminarze, aby przekonać się, że tak jest w istocie. Mam ten sam dylemat wybierając miejsce gdzie pojadę. Przed gospodarzami stanęło trudne zadanie, bo przeciwnikiem był dobry zespół ze Szczucina.

Ad vocem - Sportowe Tempo - Lekcja Gimnastyki 466



Ad vocem do felietonu zamieszczonego na stronie internetowej Sportowe Tempo.pl                      Lekcja Gimnastyki 466 – autor Ryszard Niemiec. Kopię tego tekstu wysłałem do redakcji Sportowe Tempo z prośbą o umieszczenie go na ich portalu w formie ad vocem.

1). Rzeczywiście będąc na meczu Reprezentacji Polski doznałem urazu złamania ręki. Skutki odczuwam do chwili obecnej przy jakiejkolwiek cięższej pracy. Wypadek zdarzył się z ewidentnej winy organizatora meczu. Aby nie wchodzić na długą drogę sądową otrzymałem z PZPN propozycję wypłacenia zapomogi, na co przystałem. Było to bezczelne posunięcie według Pana Niemca. Oskubałem biedny PZPN bodajże na kwotę 2 lub 3 tysięcy ( już nie pamiętam, ale jest to do sprawdzenia). Myślę, że dobra kancelaria prawna ubiegałaby się o wiele większą kwotę. Miałem taką propozycję, z której nie skorzystałem. Nigdy nie byłem chciwy. Bezczelny to jest ktoś, kto ludzkie nieszczęście wykorzystuje do swoich prywatnych porachunków w dodatku bezczelnie naginając fakty w jednym jedynym niecnym celu.

sobota, 29 września 2018

Z płyty boiska 209


Dochodzę powoli do siebie po tym niemal nokautującym ciosie „laureata złotego pióra„ i wychodzę do ludzi. Tym bardziej, że muszę się szykować na zapowiedzianego kolejnego kopniaka ( to już nie po sportowemu), ale ten gość nigdy nie grał Fair-Play. Tak został wyszkolony i ukształtowany. Mentalnie przygotowuję się jeszcze na mnóstwo kopniaków. Ile ich zdołam przyjąć? Może to nie przypadek, że pisząc ten tekst właśnie w telewizji leciał serial „Miodowe lata”, gdzie na końcu „Norek” powiedział „dziennikarstwo to jest fajna rzecz. Nakłamiesz ile chcesz i co ci, kto zrobi?” Udałem się do pobliskiego Zaczarnia, gdzie miejscowa Zorza podejmowała zawsze groźny zespół z Gromnika. Gospodarze w tym sezonie również nie zbyt chętnie oddają punkty ( ba, nawet dostają za darmo), więc zapowiadało się całkiem dobre widowisko. Czy takie było?

środa, 26 września 2018

Pieniny - wrzesień 2018


Piłka i piłka. Nie zapomniałem jednak o innej pasji, górach. Tym razem to kilkudniowy wypad w ukochane Pieniny. Wyczekałem piękną pogodę i fru. Pierwszego dnia szybkie wyjście na Trzy Korony, zejście do Sromowców Niżnych i spływ Dunajcem do Szczawnicy. Trochę wstyd się przyznać, ale był to mój pierwszy raz. Warto było. Piękna trasa, jeszcze piękniejsze widoki. Każdy musi tego doświadczyć przynajmniej raz. Drugi dzień to wyjście na kolejną obowiązkową górę – Sokolicę. Miałem to szczęście, że jeszcze zrobiłem fotkę zanim ikona szczytu, czyli sosna karłowata nie została uszkodzona. Podobno uda się to naprawić. Zszedłem szlakiem do Szczawnicy, gdzie przeprawiłem się na drugą stronę Dunajca i od razu skoczyłem na szlak wiodący na Palenicę.

wtorek, 25 września 2018

Chrzanowska "A" - klasa


Sprawa chrzanowskiej „A” – klasy zakończyła się ugodą. Tego należało się spodziewać. Prezes MZPN w Krakowie znalazł się pod takim ostrzałem i presją, że był gotów uczynić wszystko czego zażądają kluby. On się po prostu bał. To się już dało odczuć podczas Walnego Zebrania w Niepołomicach. Bardzo krótkie sprawozdanie, na nikogo nie podnosił głosu, nikogo nie pouczał i nie straszył, nie mówił po niemiecku czy łacinie. Sprawę chrzanowską niemal wyciszył. Doskonale wiedział, że to może być jego przedwczesny koniec. Gdyby kluby postawiły na swoim i zaangażowały PZPN i ogólnopolskie media okazałoby się, że Prezes MZPN tej sprawy wygrać nie może. Straszenie rozwiązaniem Podokręgu czy rozgrywek było zabiegiem śmiesznym i sprytny gracz doskonale o tym wiedział. Pisanie donosów na własne kluby do Wójtów i Burmistrzów obronić się absolutnie nie da.

poniedziałek, 24 września 2018

Felieton z samego Krakowa

Szukając opcji wyjazdu na niedzielny mecz zajrzałem mimochodem na stronę MZPN a konkretnie na „Sportowe Tempo”, bo tam właśnie swoje felietony umieszcza Pan Prezes MZPN. Moim oczom ukazał się cały felieton poświęcony mojej osobie.  Po przeczytaniu na krótką chwilę zamarłem. Gdy wróciła mi już świadomość ( oszołomienie niestety nie minęło ) pomyślałem - ale mi gościu dokopał, ale mnie zmasakrował, upokorzył i upodlił. Nie mogłem spać ani jeść i z tego też powodu nie pojechałem na żaden niedzielny mecz. Gdy już mi się uda jakoś podnieść, otrząsnąć i wyjść z tego doła w następnym tygodniu nadrobię zaległości. Zapraszam do lektury.

sobota, 22 września 2018

Z płyty boiska 208


Kolejny mecz Wolani i kolejny wygrany. Mimo wszystko nie jestem do końca przekonany do tej gry. Pierwsza połowa, która powinna się zakończyć wynikiem ( powiedzmy ) 6:1, kończy się 3:0. Zawodnicy marnują 100% sytuacje do zdobycia bramki niemal na zawołanie. Gospodarze praktycznie tylko biegali po boisku mało kiedy dotykając piłki. Wydawać by się mogło, że druga połowa będzie już tylko spacerkiem i taka też była do wyniku 5:0. Po tym jakby nie chciało się już gościom grać a tak nie powinno i nie może być. Zawodnicy z Ładnej do samego końca bardzo ambitnie dążyli do zmiany wyniku i po części się im to udało. Zdobyli dwie bramki. Dobrze się stało, że obie strzelił profesor Grzesiu Jasiak. To wielka historia klubu z Woli Rzędzińskiej. Wielki szacunek i uznanie.

środa, 19 września 2018

Z płyty boiska - PP

Tak się złożyło, że dwukrotnie mogłem zobaczyć drużynę Metalu Tarnów i to w potyczkach o Puchar Polski. W pierwszej rundzie przeciwnikiem była Zorza Zaczarnie a dzisiaj Śmigno. Zorza została odprawiona bodajże z 4 bramkowym bagażem a Śmigno ( to nie jest aż tak ważne ). W obu przypadkach na uwagę zasługuje bardzo dobra gra Metalu. Gdy wspomnę mecz w poprzedniej rundzie w Nowej Jastrząbce  a chociażby ten dzisiejszy to różnica jest kolosalna. Widać tam dobry klimat, atmosferę panującą w klubie, zaangażowanie zawodników i kadry szkoleniowej. Wydaje się, że wszyscy chcą iść w tą samą stronę. Mają pomysł, strategię i cel. Gratuluję i kibicuję.

poniedziałek, 17 września 2018

Z płyty boiska 207


Jak się bawić to się bawić. Właśnie wróciłem z kolejnego meczu. Tym razem z meczu Juniorów Młodszych pomiędzy: Wolania Wola Rzędzińska – MUKS TAP Tarnów. To dwa dobre zespoły, ale po meczu jestem lekko zawiedziony. Nie myślałem, że będzie aż tak dużo niecelnych podań i chaosu. Szczególnie dotyczy to pierwszej połowy, druga to już zdecydowanie lepsza gra zawodników gości i w konsekwencji zasłużone zwycięstwo. Trzeba przyznać, że boisko było ciężkie do gry, było niemal gorąco. Przed obydwoma trenerami jeszcze sporo pracy, ale najważniejsze jest to, że mają z kim pracować. Przed trenerem MUKS TAP postawiłbym zadanie wytrenowania takiego napastnika jakim był Krzysztof Palej. Młodzi zawodnicy na pewno mają się od kogo uczyć rzemiosła piłkarskiego.

Z płyty boiska 206


No i jestem. Piękna pogoda, znakomita murawa, kibiców coraz więcej. Czekamy na głównych aktorów licząc na dobry występ. Sędziowie z Żabna wyprowadzają zawodników z Woli Rzędzińskiej i Dąbrowy Tarnowskiej. Gwizdek i ruszamy. Lekką przewagę uzyskują gospodarze, jednak żadna z drużyn nie dominuje na boisku. Wolania zdobywa bramkę i wydaje się, że teraz już będzie tylko lepiej. Nic z tych rzeczy. Nadal trwa zażarta walka. Przerwa. Druga połowa to bardzo ofensywna gra zawodników Dąbrovi. Często kotłowało się pod bramką gospodarzy ale bramki nie udało się zdobyć. Atakując trzeba się liczyć z jakąś szybką kontrą przeciwnika. I tak się stało. Dwie takie akcje zawodnicy Wolani zamienili na bramki i zrobiło się 3:0.

Z płyty boiska 205


Kolejny mecz w klasie „A”. Tym razem już tarnowskiej. Zawsze groźna Pogoria Pogórska Wola podejmowała inny czołowy zespół z Bobrownik Małych. Gospodarze i tym razem nie zawiedli swoich wiernych kibiców i odesłali gości z 4 bramowym bagażem i był to najniższy wymiar kary. Gdyby jeszcze do bramki gości wpadło kolejne cztery gole nikogo by to nie zdziwiło. Naturalnie poza zawodnikami i kadrą szkoleniową Bobrownik. Nawet ta ich gra nie wyglądała aż tak źle, jak można by sądzić po wyniku, ale jak nie idzie to nie idzie. Szkoda, że zawodnicy tyle energii tracą na bezsensowne dyskusje z sędzią, jakieś żale, uwagi i pretensje do wszystkich tylko nie do siebie. Co się zaś tyczy sędziowania.

Z płyty boiska 204


Kontynuując obserwacje „A” – klas zapędziłem się aż na Powiśle Dąbrowskie niemal pod samą Wisłę a konkretnie do miejscowości Grądy. Tutaj również grają w piłkę nożną i to całkiem nieźle. Klub Sportowy AVA Grądy na chwilę obecną jest liderem rozgrywek tejże klasy rozgrywkowej. Chciałem niejako na miejscu skonfrontować poziom gry wczorajszego lidera tarnowskiej „A” – klasy z tą żabieńską. Jak wypadło porównanie? Zdecydowanie na korzyść tarnowskiej. To naturalnie moje zdanie. Nie było zbyt dużo gry. Przeważał chaos i nieporadność. Gdy do tego dołożymy jeszcze zbyt dużo dyskusji z sędzią, wzajemnych pretensji. Nie można odmówić zawodnikom obu drużyn woli walki, zaangażowania ale to za mało jak na lidera i drugi czołowy zespół.

sobota, 15 września 2018

Z płyty boiska 203


W końcu przyszedł czas aby zobaczyć co tam się dzieje w „A” – klasie. Na pierwszy ogień poszedł lider rozgrywek zespół Szynwałdu, który udał się na swój mecz do Radlnej. Zawody rozstrzygnęli na swoją korzyść 3:1, ale nie była to wygrana łatwa i przyjemna. Gospodarze zaprezentowali się z dobrej strony i sprawili liderowi sporo kłopotów. Muszę powiedzieć, że goście wygrali zasłużenie. Byli nieznacznie, ale jednak lepsi w tym meczu. Był to szybki i emocjonujący mecz do samego niemal końca. Dopiero rzut karny zamieniony na bramkę i wynik 3:1 jakby zakończył rywalizację. Walka trwała jednak nadal a  obie drużyny grały bardzo ambitnie.

Walne Zebranie MZPN


Zakończyło się Walne Zgromadzenie Delegatów MZPN w Krakowie. Po raz kolejny odbyło się ono w pięknym Zamku w Niepołomicach. Był to jeden z powodów, dla których tam pojechałem, drugi to odpowiedzialność. Jak się do czegoś zobowiązuję, to staram się z tego wywiązywać. Na szczęście to już koniec, bo na kolejne już raczej był nie pojechał. To naprawdę strata czasu. Pan Prezes nawet zauważył, że coś  młodych jest za mało, i chyba się tym nawet przejął. Ja jednak przestrzegam. Tutaj trzeba mieć końskie zdrowie i jedną jedyną cechę - zgadzać się z wodzem we wszystkim. Mówię to z całą odpowiedzialnością. To nie jest miejsce dla młodych i ambitnych ludzi. Ale po kolei. Pojechałem wcześniej, aby trochę pospacerować, pozwiedzać. Na szczęście pogoda była całkiem przyzwoita, do momentu wyjazdu ( lało jak z cebra ).

Z płyty boiska 202


Najlepszym sposobem na odreagowanie po takim przeżyciu jak Walne Zebranie Delegatów jest pójście na mecz. Tak też uczyniłem. Zobaczyłem bezpośrednie zaplecza seniorów z Woli Rzędzińskiej i Dębna. Myślę, że oba kluby mogą być spokojne o swoją przyszłość. Bardzo dobre zawody. Gospodarze wygrali bodajże 6:1 i jest to odzwierciedleniem tego co działo się na boisku. Może nawet ciut za wysokim. Zawodnicy z Woli Rzędzińskiej grali kombinacyjnie, byli lepiej wyszkoleni technicznie i wygrali całkiem zasłużenie. Juniorzy z Dębna walczyli bardzo ambitnie, dużo biegali, ale w tym akurat meczu byli zespołem słabszym. Sędziowanie bardzo dobre.

wtorek, 11 września 2018

Orzeczenie - KD PZPN


Długo trwał ten cyrk z nałożoną na mnie karą dyskwalifikacji przez WD MZPN w Krakowie, potem jej anulowanie i przekazanie sprawy do KD PZPN w Warszawie. Jak już wspominałem byłem na przesłuchaniu w tej sprawie. Otrzymałem właśnie odpowiedź a właściwie orzeczenie KD PZPN. Gdy się zapoznałem z dokumentem pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy to ta, że jednak jest uczciwość i sprawiedliwość. To przywraca wiarę w człowieka. Zacytuję Państwu tylko ostatnią stronę obszernego uzasadnienia aby każdy sam osobiście mógł wyrobić sobie własne zdanie. Przedstawiłem KD PZPN szereg materiałów w których według mojej oceny władze MZPN w Krakowie bardzo ostro krytykowały działania szeroko pojętego PZPN-u z którą to krytyką czasami równie ostro polemizowałem a czego nigdy nie ukrywałem ( także przed KD PZPN ). Czytamy w orzeczeniu:

niedziela, 9 września 2018

Z płyty boiska 201


Mam problem, bowiem w tej rundzie większość meczów Wolani będę chciał obserwować. Tak było i wczoraj. Wolania pojechała do Zbylitowskiej Góry na swój kolejny mecz. I tutaj znowu mam problem, bo nie za bardzo jest o czym pisać. Zawodnicy z Woli Rzędzińskiej byli zbyt mocni na słabo ostatnio spisujący się zespół ze Zbylitowskiej Góry. Mecz praktycznie do jednej bramki i zwycięstwo Wolani ani przez chwilę nie było zagrożone. Mam nadzieję, że to już prosta droga do uzyskania awansu do IV Ligi, gdzie tak naprawdę jest ich miejsce. Konkurencja jednak nie śpi. Zespoły Metalu Tarnów czy Wisły Szczucin wydają się równie groźne. Jeżeli mogę to pozwolę sobie na małą sugestię w stronę Dunajca Zbylitowska Góra.

czwartek, 6 września 2018

Walne, po i przed...

W zeszłym tygodniu odbyło się Walne Zebranie Delegatów TOZPN w Tarnowie. Bądź co bądź to ważne wydarzenie, ale jakoś nawet żadnej wzmianki nie mogę nigdzie się doszukać. Nie mówiąc o jakimś sprawozdaniu czy wystąpieniu zaproszonych osobistości. Teraz już wiem. Tłumów  nie było.  Dlaczego tak się dzieje? To podobno wina byłego Prezesa TOZPN no i naturalnie bloggera, któremu Pan Prezes MZPN w Krakowie poświęcił sporo uwagi. Bardzo dziękuję. Nie przyszło nikomu do głowy, że młodzi i ambitni działacze mają ważniejsze sprawy na głowie niż słuchanie tych dyrdymałów. Już wkrótce minie dekada a tu nadal wszystkiemu winny jest były Prezes TOZPN i jego pomocnik. Mają Delegaci znowu słuchać tych żali o jakichś donosach, które tak naprawdę można samemu spłodzić. Mają słuchać tych popisów oratorskich z językiem łacińskim czy nawet niemieckim. Można było usłyszeć "dla mnie najważniejszy jest ordnung". Dla mnie auch Herr Prezes. Ordnung muss sein!

niedziela, 2 września 2018

Jubileusz - Wolania Wola Rzędzińska

Kolejny dzień weekendu spędzony na obiekcie Wolania Wola Rzędzińska. Po wczorajszym efektownym zwycięstwie nad zespołem GKS Gromnik, przyszedł czas na obchody 70-lecia Powstania Klubu. Jubileusz wpisywał się również w obchody 100 - Lecia Odzyskania przez Polskę Niepodległości. Z tych okazji w samo południe w miejscowym Kościele Parafialnym odbyła się Uroczysta Msza Święta w intencji klubu, zawodników, działaczy, kibiców i wszystkich którzy już odeszli do wieczności a zasłużyli się na pięknych kartach długiej historii klubu. O godzinie 15 rozpoczął się mecz pomiędzy: Pogonią Lwów a Wolanią Wola Rzędzińska. O historii i znaczeniu Pogoni Lwów dla naszego polskiego futbolu nie będę się rozpisywał. To wszystko już zostało ujęte w bardzo wielu publikacjach znanych dziennikarzy i nie tylko.

sobota, 1 września 2018

Z płyty boiska 200

Taką "Wolanię" mogę oglądać. Jeszcze szwankuje chociażby skuteczność, ale przy wyniku 6:1 trudno się tego czepiać. Mimo wszystko widziałem jeszcze minimum trzy ,cztery 100% okazje do strzelenia gola. Gdy do tego dołączymy fakt, że gospodarze grali niemal przez cały mecz w 10 i fakt, że przeciwnikiem był nie byle jaki zespół... No  właśnie. Jak zatem ocenić drużynę gości? Przykro mi to pisać, ale bardzo, bardzo słabo. Zawodnicy z Gromnika na pewno się starali, ale dzisiaj na boisku rządzili tylko zawodnicy z Woli Rzędzińskiej. Mimo wszystko po solidnej ekipie należało się spodziewać o wiele więcej. Jestem pewny, że i sami zawodnicy, kadra szkoleniowa drużyny gości jest mocno rozczarowana swoją postawą. Nasuwa mi się w tym momencie takie przemyślenie, że trzeba szybko uciekać do IV Ligi.

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Z płyty boiska 199

Aby móc coś więcej powiedzieć o aktualnej dyspozycji zespołu, dobrze jest go obejrzeć w kolejnym meczu. Idąc tym tokiem myślenia pojechałem na kolejny mecz drużyny z Tuchowa tym razem na tle mocnego zespołu z Dąbrowy Tarnowskiej. Gospodarzy już także miałem przyjemność oglądać w meczu w Pleśnej, gdzie radzili sobie bardzo dobrze. Dwie dobre ekipy, angielska pogoda, znakomicie przygotowana murawa jak i cały obiekt, zapowiadały się emocjonujące zawody. Czy takie były?  Raczej Tak. Szybki i twardy mecz. Tuchovia ma raczej lekki kryzys za sobą. Pomimo porażki zagrali dobre spotkanie. Granie przez długi okres w 9 do łatwych nie należy.

sobota, 25 sierpnia 2018

Z płyty boiska 198

W dzisiejszą sobotę nie było innej opcji niż udanie się na mecz do Zaczarnia. Rewelacyjnie rozpoczęty sezon Zorzy przyjechała przerwać  drużyna z sąsiadującej Woli Rzędzińskiej. Niestety nie mogłem zobaczyć pogromu ekipy ze Skrzyszowa i tak naprawdę nie wiem, czy to już jest ten moment w którym Wolania znalazła właściwy rytm i teraz już tylko będzie "połykała" kolejnych przeciwników czy też ta wysoka wygrana miała inne podłoże. Jak się dowiedziałem na ostatnim meczu, Tuchovia zlekceważyła zespół z Zaczarnia i zapłaciła za to wysoką cenę. Mam nadzieję, że Wolania nie popełni tego błędu. Obserwowałem ekipę Zorzy już wielokrotnie i wiem, że tego zespołu absolutnie nie można lekceważyć. To zgrany i walczący kolektyw.

środa, 22 sierpnia 2018

Z płyty boiska 197

W miniony weekend nie było mi dane obejrzeć ani jednego meczu i tym samym zamieścić tych swoich "wypocin" jak twierdzi "Pan niezależny". Uszczęśliwiłem przynajmniej jedną osobę a to już jest coś. Ślub córki był ważniejszym wydarzeniem w moim życiu, choć nie powiem, wszystkie wyniki śledziłem na bieżąco z perspektywy stolicy. Wynika z analizy wyników fakt, że potwierdza się to co napisałem wcześniej. Właśnie wróciłem z Polańczyka ( tam jest pięknie i nawet próbowałem pływać ) i od razu jadę na mecz. Trzeba jakoś nadrobić zaległości ( przynajmniej tak twierdzi jeden z działaczy ). Wybrałem mecz drużyn których jeszcze nie oglądałem. Innym pozostaje fakt, że bardzo lubię ten obiekt, z tym większą radością tam się właśnie udałem. Przyjechał tam także klub, który darzę wielkim szacunkiem. Chociaż ostatnio coś tam szwankuje ze szkoleniem młodzieży.

niedziela, 12 sierpnia 2018

Z płyty boiska 196

Nie będę ukrywał ani ściemniał, bo tak właściwie cały  czas czekałem na mecz w Woli Rzędzińskiej. Chyba nie tyko ja chciałem zobaczyć, jak Wolania odnajdzie się po tych bodajże 25 latach w Okręgówce, jak jest przygotowana do sezonu, czy jest zdeterminowana aby uzyskać awans do IV ligi itd. Spadek z III ligi, spadek z IV ligi! Trzeba to wszystko na nowo poukładać. To klub z ogromnymi tradycjami, z bardzo dobrym szkoleniem dzieci i młodzieży, dobrze zarządzany. Z podobnym klubem przyszło dziś rywalizować zawodnikom Wolani, bowiem Olimpia Wojnicz to również klub z wielkimi tradycjami, dobrym szkoleniem młodzieży, dobrym zapleczem i dobrze zarządzany. Kto z tego pojedynku wyszedł obronną ręką?

Z płyty boiska 195

Niedziela i kolejny dzień rozgrywek. Tym razem to pojedynek zespołów: Śmigna i Skrzyszowa. Nie tylko ja byłem ciekawy jak te zespoły są przygotowane do rywalizacji w tym nowym sezonie, bowiem na meczu pojawiła się spora grupa kibiców. Oba kluby są już zaprawione w bojach i mający w swoich szeregach wielu dobrych, doświadczonych zawodników. Liczyłem na dobre i twarde widowisko. Obiekt bardzo dobrze przygotowany do meczu, piękna pogoda, są zawodnicy, są sędziowie. Pierwszy gwizdek i ruszamy. Widowisko rzeczywiście było emocjonujące. Momentami na boisku jak i na trybunach temperatura wyraźnie się podnosiła. Zawodnicy obu zespołów grali twardo a czasami nawet zbyt ostro.

sobota, 11 sierpnia 2018

Z płyty boiska 194

Kolejny mecz na który pojechałem to również mecz beniaminka klasy Okręgowej, czyli LKS Ładna. Przeciwnikiem był zespół z Ciężkowic. Tutaj akurat mecz rozpoczął się od wręczenia pucharu z okazji uzyskania awansu. I tym razem pozostawię to bez komentarza.  Oba zespoły do sezonu przygotowali nowi trenerzy. Gospodarzy prowadzi Grzesiu Jasiak a gości Robert Truchan. W obu przypadkach to powroty. Przysłowie mówi, że "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki", ale chyba nie dotyczy to trenerów. Jak zwykle czas pokaże komu się to sprawdziło. Kadrę gości stanowią głównie zawodnicy z Ciężkowic i na dodatek bardzo młodzi, natomiast ekipa gospodarzy to głównie tak zwana armia zaciężna.

Z płyty boiska 193

Czekaliśmy cierpliwie i doczekaliśmy się. Rozgrywki ruszyły. Chociaż  wielu z nas co roku narzeka na poziom, na organizację, na sędziów to w gruncie rzeczy wszyscy z utęsknieniem czekamy na początek. Jaki będzie ten sezon? Już pierwsze mecze o ligowe punkty wiele wyjaśnią. Kto i jak jest przygotowany? Kto będzie aspirował do awansu a kto będzie się bronił przed spadkiem? Jak do sezonu przygotowani są sędziowie? Będzie to bardzo trudny sezon dla wielu zespołów. Jak już wspominałem (i zdania nie zmieniam ), rozgrywki są bardzo wyczerpujące. Nie sądzę, aby nagle przybyło tylu zawodników w klubach, którzy to zawodnicy zapewnią spokój trenerom i działaczom aż do połowy listopada. Jeżeli się mylę to z radością przyznam się do błędu.

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Tuż, tuż przed startem...

W wolnych chwilach przeglądam różne strony internetowe ( MZPN, TOZPN, Podokręgi, Niższe Ligi TOZPN, PZPN )... Można się tam sporo ciekawych rzeczy dowiedzieć. Odbywają się Zebrania Delegatów po połowie kadencji. Tarnów takie zebranie zaplanował na koniec sierpnia. Jestem ciekaw ( nie ukrywam ) kto weźmie udział w tym zebraniu. Czy będą delegaci z Podokręgów z Brzeska, Bochni, i Żabna? To bardzo ważne. O ile mi wiadomo, nowy Statut MZPN w Krakowie nie został jeszcze zatwierdzony, a jak wszyscy wiemy Uchwała Kompetencyjna Zarządu powinna już ponad rok temu zostać uchylona. Sprawa praktycznie nie została zakończona.

wtorek, 31 lipca 2018

KD PZPN - Warszawa

Może kogoś zainteresuje fakt, że w miniony czwartek stawiłem się na posiedzeniu KD PZPN w Warszawie, jako obwiniony o czyn z art. 77 Regulaminu Dyscyplinarnego tj. przewinienie - wypowiedzi poniżające. Dla mnie ciekawym doświadczeniem była sama obecność w siedzibie PZPN. Nie ma zbyt wielu okazji, żeby zobaczyć centralę Związku. Budynek bardzo ładny, ale jak wiemy wynajmowany. Tarnów ma własną siedzibę i też nie brzydką ( to tak na marginesie ). Wejść można tylko za okazaniem dokumentu i przedstawieniu celu wizyty. Wsiadłem do windy i po chwili znalazłem się na miejscu. Poproszono o udanie się do poczekalni. Usiadłem i zamieniłem kilka zdań z zaproszonymi na KD działaczami. Oczywiście pochodziłem po korytarzach siedziby zaglądając to tu, to tam. Szczerze mówiąc nie ma tam nic takiego co mogłoby rzucić na kolana.

niedziela, 22 lipca 2018

Polan Żabno - 100 Lat!

Pomimo rodzinnej uroczystości udałem się do Żabna choćby na część obchodów pięknej rocznicy 100 - lecia powstania klubu. Przez wiele lat współpracowałem z Prezesem klubu Panem Ryszardem Łosiem, którego darzę wielkim szacunkiem. To osoba która wkłada w ten klub mnóstwo pracy i serca. Podobnie było gdy pracował społecznie na rzecz tarnowskiego Okręgu. Obiekt pięknie przygotowany do imprezy, chociaż wszyscy wiemy jaka aura panowała niemal przez dwa tygodnie. Po rozmowie z Panem Prezesem Ryszardem dowiedziałem się, że obchody rozpoczęły się od Mszy Świętej, po której nastąpiła oficjalna część. Były przemowy, odznaczenia, puchary. Trudno, aby było inaczej przy tak znamienitej okazji.

poniedziałek, 16 lipca 2018

Piłkarska mieszanka...

Dużo ciekawych rzeczy dzieje się w naszej dyscyplinie. Mistrzem Świata został zespół Francji i chyba nie jest to dla nikogo niczym wyjątkowym. Zasłużyli na ten tytuł. Już wspominałem, że to były bardzo dobre mistrzostwa. Pierwszy raz w życiu zobaczyłem wszystkie mecze i jestem za to bardzo wdzięczny TVP. Przez tyle lat nie było to możliwe a tu proszę, dało się. Niestety, ale pomimo VAR to chyba sędziowanie w tych kluczowych momentach było na tych mistrzostwach najsłabsze. Prezes PZPN Pan Zbigniew Boniek wybrał nowego selekcjonera. I tutaj zaczynają się schody. Czytając wpisy internautów, nie są tym wyborem zachwyceni. Panu Prezesowi mocno się obrywa. Czy słusznie? Jak zwykle w takich przypadkach to czas pokaże.

środa, 11 lipca 2018

Minimundial w Tarnowie

Urzeczony nazwą Turnieju „Małopolski Minimundial "2018” udałem się na kolejną eliminację  do Tarnowa. To turniej organizowany przez Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego, który zaproponował przedsięwzięcie pt.: „Małopolski Minimundial "2018”, powierzając organizację imprezy Małopolskiemu Związkowi Piłki Nożnej, który gwarantuje zrealizowanie pryncypiów „Małopolskiego Minimundialu "2018” na najwyższym poziomie.

niedziela, 8 lipca 2018

Rosja - MŚ 2018

Kończą się powoli MŚ w Rosji. Wszyscy komentują to i ja nie chcę być gorszy. Były ( są ) to bardzo dobre i stojące na wysokim poziomie mistrzostwa. Przychodzi mi to z bólem, ale poza meczami z naszym udziałem, a już ostatni kwadrans meczu z Japonią przejdzie do annałów historii piłki nożnej. Ale dość o tym. Widać jak wyrównał się poziom zespołów z Europy, Ameryki, Afryki czy Azji ( przynajmniej w fazie grupowej ). To chyba tylko kwestia czasu, aby trofea zaczęły  zdobywać  ekipy z Afryki czy Azji właśnie. I bardzo dobrze, bo nikt nie ma patentu na wygrywanie. Przekonały się o tym bardzo boleśnie Niemcy, Argentyna, Hiszpania, Portugalia i ostatnio Brazylia. Kilka spraw przykuwa moją uwagę.

sobota, 7 lipca 2018

Rowerowe wędrówki...

Dzięki uprzejmości Panów Prezesów z Krakowa i Tarnowa mam więcej wolnego czasu, który trzeba jakoś  rozsądnie zagospodarować. Wokół domu jak i w domu zawsze jest coś do roboty ale, że nie samą pracą człowiek żyje, to należy się jeszcze człowiekowi jakaś rozrywka. Na co i na ile kogo stać. Mam sprawny rower i nie najgorszą kondycję, więc tanim kosztem zwiedzam okoliczne miejscowości. W każdej z nich jest coś ciekawego co można zobaczyć, czegoś się dowiedzieć i nawet się zachwycić. Rower to doskonały środek transportu. Można podjechać to tu, to tam. Zatrzymać się gdziekolwiek, coś ciekawego zobaczyć, zrobić fotkę i pojechać dalej. Już kilka razy pokonałem trasę: dom - Zaczarnie- Stare Żukowice- Nowe Żukowice - Wałki - dom. Nie jestem jeszcze na tyle mocny aby pokonywać większe odległości, dlatego takie 30 - 40 kilometrów to na początek w sam raz.

niedziela, 1 lipca 2018

Koncert dla Kamila!


Dzisiejszą niedzielę spędziłem dosyć owocnie i intensywnie. O godzinie 11 wziąłem udział w Sumie Odpustowej ku czci Matki Boskiej Tuchowskiej a to w Roku Jubileuszu 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości oraz 125 - lecia przybycia redemptorystów do Tuchowa. Po uroczystości pojechałem na stadion Dunajca Zakliczyn na którym odbywała się piękna i szlachetna impreza zorganizowana w celu pomocy choremu Kamilowi. Ja przy okazji chciałem pogratulować Zakliczynowi awansu do IV Ligi i zorientować się w ich przygotowaniach i planach. Najważniejsze co z tego wynika to fakt, że przystąpią do rozgrywek. Nie planują jakichś spektakularnych wzmocnień i zamierzają grać swoimi głównie bardzo młodymi zawodnikami. Łatwo nie będzie ale to dobry kierunek. Przykład to chociażby zespół Wolanii naszpikowany "gwiazdami". Co z tego wyszło?  W Zakliczynie obrali inny kierunek.

czwartek, 28 czerwca 2018

Polak - Węgier dwa...

Od wczoraj w Tarnowie "rządzą" Węgrzy. To już 7 Narodowa Pielgrzymka Węgrów do Polski. Ofiarowana jest w intencji umocnienia chrześcijańskiej przyjaźni obu narodów. Tarnów już po raz trzeci znalazł się na trasie pielgrzymki Węgrów do Częstochowy. Grupa 800 osób zawitała w Tarnowie wczoraj. W czasie tego  dwudniowego pobytu w Tarnowie Węgrzy wzięli udział w uroczystej mszy świętej w tarnowskiej Katedrze sprawowanej w intencji 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Po tym zostali przywitani przez włodarza  miasta Tarnowa przed pomnikiem Józefa Bema. Generał Bem to ważna postać dla obu naszych narodów. To ikona walki o niepodległość Węgier.  Przekazali również tarnowianom niezwykły prezent – ławkę, na której znajdują się dwie flagi polska i węgierska. Grupa wyglądała na bardzo dobrze zorganizowaną. Węgrzy to dzielny i prawy naród.  Dobrze, że mamy takich przyjaciół i mam nadzieję, że możemy i będziemy mogli na nich liczyć a oni na nas.

wtorek, 26 czerwca 2018

Katastrofa! Katastrofa! i...!

Nie tylko, że nie zagramy z Belgią czy Anglią ( chyba dobrze ), nie tylko, że nie wyszliśmy z grupy, to na domiar złego nie wygraliśmy żadnego meczu ( z Japonią raczej nam to nie grozi ). Teraz już tylko krytyka i krytyka. Trudno się temu dziwić. Momentami szósty czy siódmy zespół w rankingu FIFA, napompowany balonik, wydane ciężkie miliony, dmuchanie, chuchanie, wazelina i... wielkie nic. Dla kibiców, którzy są na każdym meczu reprezentacji, którzy są z nią na dobre i na złe dramatu nie będzie. Zaśpiewają może nawet "Polacy nic się nie stało"... Dla takiego kibola jak ja, postawa polskiej reprezentacji jest dramatem, katastrofą i ja na pewno nie zaśpiewam "Polacy nic się nie stało", bo właśnie się stało. O samej grze nawet nie mam zamiaru nic pisać, bo tej gry w ogóle nie widziałem. Biegało ( zbyt dużo powiedziane ) po boisku kilkunastu kopaczy z którymi przeciwnicy robili co chcieli.

niedziela, 24 czerwca 2018

Z płyty boiska 192

Niemal już przekonany o zakończeniu sezonu piłkarskiego zajrzałem na "niższe ligi TOZPN", która to strona wyprowadziła mnie z błędu. Doszło bowiem dzisiaj do bardzo interesującego meczu w żabieńskiej "B" - klasie i to w dodatku o awans do "A"- klasy pomiędzy: RKS Radgoszcz - LKS Ilkowice. Zawody zakończyły się zdecydowanym i zasłużonym zwycięstwem ekipy gospodarzy. Serdeczne gratulacje. Był to dobry i stojący na całkiem przyzwoitym poziomie mecz. Mnóstwo kibiców wyszło z obiektu bardzo zadowolonych. Niestety, ale dla jednego z zawodników mecz zakończył się interwencją karetki pogotowia. Życzymy zawodnikowi szybkiego powrotu do zdrowia.

czwartek, 21 czerwca 2018

Puchar Polski - Finał MZPN 2017/18

Mając w planie wyjazd do Sanktuarium Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej, zgrałem to niejako z Finałem rozgrywek o Puchar Polski już na szczeblu MZPN w Krakowie. Uporządkowałem swoje duchowe sprawy, miałem sporo czasu na modlitwę a przy okazji byłem świadkiem bardzo dobrego meczu i to z udziałem naszej drużyny z Drwini. Od razu powiem zwycięskiego Finału. Serdeczne gratulacje. Jadąc do Kalwarii miałem przeczucie, że będzie dobrze. Nie był to łatwy mecz. O zwycięstwie zadecydowały perfekcyjnie wykonywane rzuty karne. W jednej serii ujęć, ten decydujący.  W regulaminowym czasie zawody zakończyły się wynikiem 1:1.  Drwinia straciła bramkę już niemal wraz z końcowym gwizdkiem sędziego, gdzie już gospodarze przygotowywali się do ceremoni wręczania pucharów i nagród.

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Podsumowanie sezonu 2017/18

To podsumowanie muszę niestety zacząć od stwierdzenia, że ten sezon był chyba najgorszym sezonem w dziejach małopolskiej piłki. Spadek i to od razu dwóch zespołów z Ekstraklasy kładzie się ogromnym cieniem. Trochę szkoda zespołu z Niecieczy a właściwie tych pięknych obiektów. Piszę trochę, bo mam ogromny żal do władz klubu, gdy wycofali z rozgrywek IV Ligi swoją drużynę. Ja tego nie rozumiałem i nigdy nie zrozumiem. Był to ogromny błąd. Awans zespołu z Nowego Sącza był wielkim wydarzeniem. Mnóstwo szumu, obietnic, zapewnień o budowie nowego stadionu z czego wyszło wielkie nic a więc i spadek drużyny aż tak bardzo nie boli. Poza wiernymi kibicami zapewne. Im naprawdę współczuję.

sobota, 16 czerwca 2018

Z płyty boiska 191

Po kolejnym znakomitym meczu na MŚ w Rosji: Argentyna-Islandia, pojechałem na równie dobrze zapowiadający się mecz: Skrzyszów - Śmigno. Jak już wspomniałem goście walczyli o ligowy byt w Okręgówce i ten mecz wygrali. Czy utrzymają się w tej klasie rozgrywek trzeba jeszcze poczekać na ostateczne decyzje Wydziału Gier. Sporo interesujących rzeczy działo się bowiem w ostatnim czasie wśród małopolskich zespołów. Gdyby w Skrzyszowie padł remis byłby to sprawiedliwy wynik. Goście wyszli na ten mecz bardzo zdeterminowani i stwarzali sobie sytuacje do zdobycia bramki, jednak to gospodarze po jednej z akcji zdobyli bramkę.