sobota, 6 października 2018

Z płyty boiska 213


Czas otworzyć kolejny sportowy weekend. Zaczynam od meczu na szczycie w tarnowskiej „A” – klasie: LKS Szynwałd – LKS Olszynka Ołpiny. Wraz ze sporą grupą kibiców czekaliśmy na dobre widowisko. Czy takie było? Tak, był to całkiem dobry mecz. Pierwsza połowa należała do ekipy gospodarzy, druga zaś dla przyjezdnych. Gospodarze zaczęli zawody z większym rozmachem i animuszem, co rusz przeprowadzając szybkie akcje. Gra jednak głównie toczyła się w środkowej części boiska. To gospodarze po jednej z akcji zdobyli bramkę i gdy już czekaliśmy na gwizdek, bramkarz gospodarzy popełnił błąd i zrobiło się 1:1.

Jak już wspomniałem w drugiej połowie to goście byli stroną dominującą. Może inaczej. Zagrali bardziej odważnie i po jednej z akcji wyszli na prowadzenie. Zawodnicy z Szynwałdu nie mieli zamiaru tego meczu przegrać i ruszyli do odrabiania strat. Udało im się to, chyba po lekkim błędzie bramkarza, który zamiast wyjść zdecydowanie z bramki i przejąć piłkę, przyglądał się jak zrobił to zawodnik gospodarzy i zdobył bramkę. Remis jest jednak w tym meczu wynikiem sprawiedliwym. W Ołpinach udało się zebrać ciekawy zespół, który z powodzeniem może się włączyć do rywalizacji o awans. Boguś! Gratulacje i powodzenia. Zapowiada się bardzo ciekawa rywalizacja o to I miejsce. Boisko dobrze przygotowane do gry. Dzisiaj z większą uwagą przyjrzałem się murawie i muszę uczciwie przyznać rację jednemu z trenerów, że ta murawa z bliska już tak dobrze nie wygląda. No i sędziowanie. Cieszy mnie fakt, że kolejny raz absolutnie nie mam się do czegokolwiek przyczepić. Bardzo dobre sędziowanie.   








































Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza