czwartek, 18 października 2018

Wybory - 2018


Przed nami kolejne wybory a że każde są ważne, więc trzeba bardzo mądrze i rozsądnie do nich podejść. Nie można oddać swojego głosu nie mając dosyć dużego stopnia prawdopodobieństwa, że ten głos nie będzie głosem straconym. To wybory lokalne. Znamy wielu kandydatów, wiemy, kim są, jakie mają poglądy, doświadczenie, osiągnięcia, więc wybór powinien być bardziej oczywisty. Możemy a nawet mamy obowiązek później ich z tego rządzenia rozliczać. Przejechałem ostatnio wiele miejscowości w Bieszczadach i to, co rzuciło mi się w oczy to niemal brak plakatów wyborczych. Zapamiętałem cztery może pięć. Tyle to ja mam zaraz po wyjściu z domu. W Woli Rzędzińskiej jest ich dziesiątki jak nie setki. Co z tego wynika? Ano chyba tylko to, że tutaj jest dużo większe bogactwo i co za tym idzie marnotrawstwo.

niedziela, 14 października 2018

Z płyty boiska 218


Wróciłem na swój teren i na derbowy pojedynek zespołów Gminy Skrzyszów; LUKS Skrzyszów – LKS Ładna. Derby zawsze rządzą się swoimi prawami, więc liczyłem na dobre widowisko. Myślę, że na to samo liczyło z 200 kibiców. Nie był to porywający mecz. Woli walki i zwycięstwa absolutnie nie można odmówić żadnej z drużyn. Wygrali goście 2:1 ale wcale tak nie musiało być. Już na samym początku dwie doskonałe niewykorzystane sytuacje do zdobycia bramki przez gospodarzy w późniejszej fazie się zemściły. Na domiar złego kontuzji doznało dwóch podstawowych zawodników ekipy Skrzyszowa. To jest ta ciemna strona futbolu. Wynik remisowy byłby sprawiedliwym rozstrzygnięciem tych zawodów.

Z płyty boiska 217


Trochę z ciekawości, trochę dla odmiany a także na zaproszenie, które kiedyś otrzymałem udałem się do Olszyn. Konkretnie do Arkadii Olszyny. To klub pierwszej grupy Okręgówki i można śmiało powiedzieć, rewelacja rozgrywek. Ich dzisiejszy przeciwnik Pagen Gnojnik bardzo dotkliwie się o tym przekonał. Wynik 8:0 mówi praktycznie wszystko o tym meczu. Zawodnicy gości wyszli na mecz z około 15 minutowym poślizgiem, tak jakby przeczuwali nadchodzącą katastrofę. Nie wiem, co było powodem tego opóźnienia. Trudno cokolwiek napisać tak o jednej jak i o drugiej drużynie. Bo co można napisać o zespole, który przegrywa 8:0 lub o zespole, który wygrywa 8:0?

sobota, 13 października 2018

Z płyty boiska 216


Dzisiaj ważna i ciekawa kolejka dla kilku drużyn. Powoli kształtuje się czołówka, która będzie walczyć o awans do IV Ligi. Do interesującego i ważnego meczu doszło w Zaczarniu, Woli Rzędzińskiej, jutro w Żabnie. Po raz kolejny trzeba było coś wybrać. Dzisiaj nie mogłem być gdzie indziej niż u siebie. Wolania zagrała z jednym z kandydatów do uzyskania awansu Wisłą Szczucin. Goście podbudowani wygraną w rozgrywkach o Puchar Polski z Polanem Żabno na pewno łatwo skóry nie chcieli sprzedać. Czy tak było w istocie? Niestety, ale nie. Przykro mi to pisać, ale mecz nie należał do interesujących. Powiem więcej, był nudny.

piątek, 12 października 2018

Jesień w Bieszczadach


Skoro Pan Bóg obdarzył nas tak piękną pogodą grzechem byłoby siedzieć w domu. Kilka dni spędziłem na południowych krańcach Polski a ściślej w Bieszczadach a jeszcze dokładniej w Kalwarii Pacławskiej, gdzie wybierałem się już od pewnego czasu. Cudne miejsca i pięknie spędzony czas. Wybieram takie miejsca, aby trochę więcej czasu poświęcić także dla duszy. Gdy się już człowiek uchodzi, to z większą radością i ochotą uczestniczy w wieczornych nabożeństwach a po nich, zanim pójdzie się spać można jeszcze spokojnie posiedzieć w ciszy i zadumie. Tutaj wiernych w tym czasie jest niewielu. Panuje niemal błogi spokój. W tym obecnym trochę zwariowanym świecie, potrzebna jest taka odskocznia. Człowiek to nie tylko ciało, ale i dusza. Byłoby idealnie, aby pod tym względem panowała równowaga. Nie oszukujmy się. Daleko mi do równowagi, ale przynajmniej trzeba próbować.

niedziela, 7 października 2018

Z płyty boiska 215


Nadszedł czas, aby zajrzeć na „B” – klasowe stadiony. Tym bardziej na tak piękne stadiony jak ten na Błękitnych w Tarnowie. Na tym najniższym szczeblu również trwa sportowa rywalizacja. Tak się składa, że gospodarz dzisiejszego meczu, Błękitni 1947 Tarnów jak i ich przeciwnik KS Łękawica walczą o awans do wyższej ligi. Mecz zakończył się podziałem punktów i oba zespoły raczej powinny być zadowolone z tego rozstrzygnięcia. O pierwszej połowie nie ma, co zbytnio pisać, bo tak naprawdę mecz zaczął się dopiero w drugiej. Goście ruszyli z impetem do odrabiania straty jednej bramki, co im się udało. Zdobyli przewagę i stwarzali dalsze okazje do podwyższenia wyniku, ale to gospodarze zdobyli kolejnego gola.

Z płyty boiska 214


Warto było w to niedzielne przedpołudnie udać się na mecz tarnowskiej Okręgówki pomiędzy: LKS Ładna - KS Metal Tarnów. Był to znakomity mecz obfitujący w szybkie akcje, kombinacyjną grę i sporo bramek. Trzeba od razu uczciwie przyznać, że dotyczy to głównie zespołu Metalu Tarnów. Gospodarze, tylko w pierwszej połowie zdołali nawiązać w miarę równorzędną grę. W dosyć szczęśliwych okolicznościach zdołali ją nawet wygrać 1:0. Druga połowa to już całkowita dominacja zespołu gości. Nadal stwarzali sobie dogodne sytuacje tak jak i w pierwszej połowie z tą tylko różnicą, że wreszcie piłka znalazła drogę do siatki.