sobota, 7 października 2017

Z płyty boiska 146

Tak się jakoś złożyło, że nie byłem jeszcze na żadnym meczu rozgrywek kobiecych. Nadrabiając zaległości pojechałem do Tarnowa a konkretniej na stadion "Tarnovii" aby zobaczyć mecz w ramach rozgrywek I Ligi. Przeciwnikiem nie była byle jaka drużyna: "Wanda" Kraków. Drugi w tabeli zespół spotkał się z trzecim zespołem i chociażby z tego powodu należało spodziewać się dobrego, stojącego na wysokim poziomie meczu. Ja osobiście się nie zawiodłem. Były to dobre zawody. Obie ekipy bez dwóch zdań czuły przed sobą respekt dlatego obserwowaliśmy trochę chaosu. Żadna z drużyn nie chciała tego meczu przegrać. Nie było zatem wielu parad bramkarskich czy pięknych strzałów. Było bardzo dużo walki o każdą piłkę i trzeba przyznać, że wszystko to odbywało się w granicach przepisów.

Nad przestrzeganiem ich czuwała sędzina ze Śląskiego ZPN i muszę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że robiła to bardzo dobrze. Jak dowiedziałem się od jej koleżanki asystentki, sędziuje także męską Okręgówkę. Chciałbym zobaczyć jak sobie radzi w tych męskich rozgrywkach. Warunki do gry były trudne. Ciężkie boisko i już nawet nie lekko sfatygowane częstym jego użytkowaniem. Należy się Paniom z obu drużyn szczere uznanie i szacunek za ogromną walę walki i wysiłek jaki zostawiły na boisku. 





















Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza