niedziela, 12 maja 2019

Z płyty boiska 252


Znowu piękny, słoneczny i ciepły dzień, zachęcający do wyjścia z domu a nas kibiców na mecze piłkarskie. Niedzielna Eucharystia już za mną, więc mogę spokojnie udać się na piłkarskie boiska. Tak się złożyło, że znowu trafiłem do Śmigna, bo tam o tej dogodnej porze spotkały się zespoły KSUS Śmigno oraz Tuchovia Tuchów.  Oba zespoły walczą zupełnie o coś innego w tym sezonie rozgrywkowym, ale, wszyscy mieliśmy nadzieję na bardzo dobry mecz. Nie miałem nic przeciwko, aby był podobny lub jeszcze lepszy od tego rozegranego tutaj wczoraj pomiędzy: Zorzą Zaczarnie i Dunajcem Zbylitowska Góra.

Mogę powiedzieć, że miałem sporo szczęścia, bo i tym razem widowisko było przednie. Zawodnicy gospodarzy, gdyby wykazali się lepszą skutecznością to kto wie, jak potoczyłby się ten mecz. Innym pozostaje fakt, że zawodnicy gości popełniali dzisiaj sporo prostych błędów w obronie. Nie bez znaczenia jest i to, że gospodarze kończyli ten mecz w 9. Może to sugerować jakieś nadzwyczajne wydarzenia na boisku, których tak naprawdę nie było. Była za to twarda męska walka. Zawodnicy Śmigna pomimo porażki rozegrali bardzo dobre spotkanie. Jeżeli utrzymają zespół i poukładają sobie wszystko na nowo nie będą mieć większych trudności z szybkim powrotem do Okręgówki. Obiekt bardzo dobrze przygotowany do zawodów. No i sędziowanie. Miałbym kilka uwag, ale obecny na meczu doświadczony obserwator, jeżeli podzieli moje zdanie to pewnie przekaże je kolegom arbitrom.






































Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza