piątek, 10 maja 2019

Likwidacja OZPN-ów c.d.


Nawiązując do praktycznej likwidacji OZPN-ów mam kilka uwag, z którymi chcę się podzielić. W całej rozciągłości podtrzymuję tezę o rozdziale piłki zawodowej od tej profesjonalnej. Można powiedzieć, że od IV Ligi w górę to liga profesjonalna a od Klasy Okręgowej w dół to piłka amatorska. Tą zawodową kieruje PZPN w Warszawie a tą amatorską Delegatury PZPN-u. Tak naprawdę do poziomu Okręgówki to piłka amatorska. Jeżeli jest tam Klub Sportowy, który ma odpowiednią infrastrukturę, środki finansowe, drużyny młodzieżowe i drużynę seniorów gotową do awansu to ten awans uzyskuje i szybko wchodzi na wyższy szczebel. Koniec. Najważniejsze, aby wszystko było jasne od samego początku do samego końca.
No właśnie. Tutaj zaczynają się schody. Nieciecza awansuje i gra w Mielcu, Nowy Sącz awansuje i gra w Niecieczy, Częstochowa awansuje i będzie grać w Sosnowcu, Wisła Kraków gra z kilku dziesięciomilionowym długiem, Klub awansuje do IV ligi bez drużyn młodzieżowych, bez odpowiedniego zaplecza itd. Tak nie powinno i nie może być. Wystarczy tylko przestrzegać przepisy przez samych siebie opracowane i zatwierdzone. Wszyscy od samego początku wiedzą o co grają i jakie muszą spełniać wymogi. Czy to takie skomplikowane? Dlaczego ciągle nagina się przepisy? Komu to tak naprawdę służy? Nie piłce nożnej.

Próbuje się wszystkim wmówić, że Kluby Sportowe łożą zbyt duże kwoty na rzecz OZPN - ów a bez nich będzie bardzo tanio. Jakie to są koszty?  Przykład - Klasa Okręgowa.
Wpisowe do rozgrywek – 600 złotych
Opłata Statutowa – 450 złotych
Uprawnienia zawodników – 20 złotych od osoby, to około 400 złotych
Razem to kwota około 1,5 tysiąca złotych za cały rok. Czy to rzeczywiście dużo? To nie tutaj tkwi cały problem. Koszty generują opłaty sędziowskie (czy OZPN coś na tym zyskuje?), wynajem transportu na mecze (czy OZPN coś na tym zyskuje?), zatrudnienie trenerów (czy OZPN coś na tym zyskuje?), zakup sprzętu sportowego (czy OZPN coś na tym zyskuje?). To te najważniejsze pozycje. Jest jeszcze sporo innych, które wykonywane są przez zwykłych społeczników, bez których cały ten amatorski futbol już dawno by umarł. Już nawet w MZPN w Krakowie doszli do tego, że nie można wiecznie być społecznikiem. To ogromny postęp.

Gdyby ktoś tak naprawdę chciał pomóc klubom sportowym to w tych powyżej zaprezentowanych sytuacjach szukałby możliwości autentycznej pomocy. W tej lidze amatorskiej na przykład mogłoby być dwóch sędziów, prowadząc zawody diagonalnie. Oszczędności byłyby bardzo znaczące. Trenerów mogłyby zatrudniać Urzędy Miast i Gmin. Mieliby zapewne godniejsze wynagrodzenia a co za tym idzie mogliby się skoncentrować na solidnej pracy w jednym czy drugim klubie.(tutaj rola PZPN i Ministerstwa Sportu). Na sprzęt sportowy Kluby same musiałyby sobie znaleźć sponsorów, których tak naprawdę nie brakuje. Trzeba się tylko czasami po prostu ruszyć z miejsca. 
Związki powinny zrezygnować z pobierania opłat za żółte kartki a należy wrócić tylko do opłat za kartki czerwone, bo to jest zasadne i wychowawcze.
Związki mogłyby zrezygnować z pobierania opłat za uzasadnioną zmianę terminów meczów, za potwierdzenie zawodnika wolnego, który nie jest związany z klubem żadną umową bądź kontraktem, za ukaranie co najmniej 5 zawodników jednej drużyny żółtą kartką (kto to wymyślił?)
Związki mogłyby przemyśleć wysokość pobieranych opłat z tytułu transferów zawodników oraz chociażby zmniejszenie wysokości nakładanych kar tytułem braku porządku, braku służby medycznej na każdym meczu, braku trenera.
Związki w końcu mogą i powinny racjonalniej podejść do zatrudnienia etatowych pracowników. Przypomnę tylko. Gdy obejmowałem stanowisko Kierownika Biura TOZPN na pełnym etacie było dwie osoby, 1 na ½ etatu i kolejna bodajże na ¼ etatu. Gdyby ktoś zapomniał, prowadziliśmy wówczas rozgrywki dla niemal 180 Klubów Sportowych. Co ciekawsze, bez systemów komputerowych. Nie twierdzę, ze obecnie zatrudnione osoby nie mają nic do roboty. Nie jestem w temacie.

I na koniec. Te wszystkie wymogi Licencyjne, te składanie co chwilę tylu papierów, dokumentów? Opamiętajcie się!!!  

Szanowni Państwo! OZPN-y oprócz prowadzenia rozgrywek wykonują mnóstwo innych bardzo ważnych rzeczy. Prowadzą młodzieżowe reprezentacje, organizują mnóstwo turniejów dla dzieci i młodzieży, organizują i prowadzą rozgrywki ligi halowej, kursokonferencje dla trenerów, dla sędziów, przygotowują reprezentacje w różnych kategoriach wiekowych o Puchar Tymbarku, Mytnika, Z podwórka na stadion, z okazji Odzyskania Niepodległości, Liga Małych Orłów, Akademie Młodych Orłów. W tych konkretnych przypadkach to PZPN w Warszawie mógłby wspierać finansowo swoje Delegatury. Dla PZPN-u to żaden wydatek. Jak ktoś może mówić, że w OZPN - ach nic się nie robi albo że tam się tylko pije? To ktoś mający coś z głową albo jest totalnym ignorantem. Gdyby to wszystko o czym napisałem jakoś sensownie poukładać, to rzeczywiście tym amatorskim Klubom Sportowym wiodło by się o wiele lepiej a OZPN-y (Delegatury) mogłyby doskonale funkcjonować i realizować swoje misje w terenie. 

Niestety, ale poszło to wszystko w złym kierunku. Szkoda, że warszawscy, krakowscy, wrocławscy…, działacze nie potrafią tego docenić i realnie ocenić. Podejmują jakieś dziwne, absolutnie niezrozumiałe i złe decyzje, które tak naprawdę nic pozytywnego do popularyzacji i rozwoju piłki nożnej nie wnoszą. To jest przecież nasz wspólny i najważniejszy cel. Panie Prezesie Boniek! Na jakim poziomie jest nasza Reprezentacja Polski, na jakim poziomie są nasze kluby w rozgrywkach europejskich? Mija już dwie Pana kadencje. Co osiągnęliśmy przez te wiele lat? Tylko szczerze proszę. Byliśmy prawie na dnie i nadal jesteśmy niemal na dnie. Taka jest prawda. Ta obecna Liga Mistrzów pokazuje jak bardzo daleko jesteśmy chociażby od jej najsłabszych ogniw. Swoją drogą, dawno nie było tak wspaniałych meczów. Czy likwidacja OZPN-ów ma uzdrowić tą chorą sytuację? Piłka profesjonalna nie może funkcjonować bez tej amatorskiej. To na przysłowiowych dołach wszystko się zaczyna, to jest fundament całej tej konstrukcji. Nawet laik wie, że fundament musi być bardzo mocny i solidny, aby wszystko inne później nie runęło. Czyżby Prezes Boniek na koniec pragnie zostać grabarzem polskiej piłki? Czy ja po tylu latach mam przyznać rację Prezesowi MZPN w Krakowie? To by był jak mawiał Pan Popiołek „koniec świata”. 

Szanowny Panie Prezesie Boniek. Proponuję coś na wzór okrągłego stołu. Spotkajcie się w szerszym gronie fachowców i porozmawiajcie na temat polskiej piłki nożnej. W przyszłym roku Sprawozdawczo – Wyborczym można przedstawić już konkretne rozwiązania i podjąć stosowne Uchwały. Podkreślam to z całą mocą. Zmiany w strukturach PZPN były i są absolutnie konieczne, ale nie mogą się one opierać na ratowaniu kilku piłkarskich baronów i to takim kosztem.

Zakończyło się spotkanie Prezesów OZPN-ów, ale trudno znaleźć jakiś konkretny komunikat. Było podobno miło i przyjemnie, tylko co z tego wynika. Zdjęcia pokazują bardzo smutnych Panów, jakby przyjechali na przekór sobie i jedyne o czym myślą to szybkim powrocie do domu. Te kilka zdjęć poniżej chciałbym zadedykować Panu Prezesowi Bońkowi i jego Zarządowi. Panowie Prezesi! Tak działają wiejskie Kluby Sportowe a jest ich całe mnóstwo. Wykonują wspaniałą pracę nie patrząc na wasze regulaminy czy przepisy, które de facto sami później łamiecie. Współpracują z Wójtami, Samorządami i w miarę możliwości rozbudowują infrastrukturę sportową. Przykład Gminy Tarnów z Panem Wójtem na czele jest tego znakomitym przykładem. Jedyne co powinniście zrobić to dać większą autonomię i swobodę OZPN-om czy Delegaturom bez Wojewódzkich ZPN, które tak naprawdę tylko szkodzą. One są hamulcowymi dla wielu bardzo cennych oddolnych inicjatyw. Co tak naprawdę ma Kraków do Tarnowa czy Nowego Sącza, Warszawa do Radomia, Wrocław do Wałbrzycha, Rzeszów do Dębicy itd...?

Pełnowymiarowe boisko ze sztuczną nawierzchnią. Piękne szatnie, trybuna, bieżnia, boiska. Obok Przedszkole i Szkoła. Budowa rozpoczęta w zeszłym roku a wkrótce oddanie obiektu do użytku, który będzie służył wielu klubom. Wspaniale to wygląda i serce się raduje. Panie Wójcie, Państwo Radni, czapki z głów.    





 
  

8 komentarzy:

  1. Trochę się rozpędziłeś Heniu z ta organizacją kursokonferencji dla sedziów. Do dziś mam odciski od "pomocy" OZPN-u w organizacji ostatniej kursokonderencji na której miałem dwóch sedziów FIFA , a podejrzewam ,że Prezesi OZPN-u nie potrafiliby powtórzyc ich nazwiska. I druga sprawa, gdzie tez chyba Cie troszke poniosło. Dwóch sedziów na amatorskich ligach "diagonalnie" jak to ująłeś to rzeczywiscie czysty rozwój i przygotowanie do sedziowania na wyższym poziomie :-)(Oczywiście ironizuję) , ale ja bym na cos takiego nie wpadł chociaż 'siedzę" w sedziowaniu już 36 lat . Po za tym dużo prawdy w tym wszystkim co piszesz, ale też trzeba czasem pomyśleć ,że to jednak "milczenie jest złotem", a mowa tylko marnym srebrem. Powoływanie się na dialog, uczciwość czy co tam jeszcze proponujesz to nie w tych zagmatwanych czasach.Ale dobrze , że mozna zawsze coś ciekawego wyczytać na Twoim blogu. Dlatego bez "referendum" jestm za tym , abyś dalej pisał i robił fajne fotki.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Drogi Ryszardzie. Czytając uważnie mój tekst, można zauważyć, że są to tylko propozycje i przemyślenia dla fachowców właśnie. Również dla ciebie. Wszyscy mówią o ulżeniu klubom, tylko nikt nic nie robi w tym kierunku. Ja rzucam na gorąco pewne propozycje nad którymi można się pochylić, niektóre przyjąć inne odrzucić. Pewnie, że można stać z boku nic nie mówić z obawy, że cię ktoś wyśmieje czy ośmieszy. Czy z tego tylko powodu mam myśleć,że "milczenie jest złotem" i siedzieć cicho w kącie, skulony i wystraszony? Ja mam to już za sobą i tego się nie obawiam. Nie wszyscy są i muszą być laureatami złotych piór. Nie jestem też żadnym celebrytą, który musi ważyć każde słowo. Mam ten luksus, że w każdym niemal momencie mogę zakończyć tę zabawę z blogiem. Chyba sam przyznasz rację, że odwagi mi nie brakuje. Jest takich niestety zbyt mało i stąd też rodzą się tak idiotyczne pomysły w niektórych głowach. Co do Prezesów TOZPN-u to wybacz, ale wstrzymam się od komentarza. Sprowadza się to do wyborów o których często mówię i piszę i tam jest to wszystko zawarte. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne wpisy, które nam zwykłym kibicom i działaczom przybliżają, to co dzieje się wyżej i ma wpływ na naszą piłkarską codzienność, a o czym nie do końca wiemy.

    Panie Henryku, to i ja ze swojej strony pozwolę sobie zwrócić uwagę na problem i przybliżyć trochę prawdy o której zapewne Pan nie wie, a bulwersuje ona wiele osób, które zapewne nie do końca zgodzą się z Pana opisem"

    "Przykład Gminy Tarnów z Panem Wójtem na czele jest tego znakomitym przykładem"
    "Panie Wójcie, Państwo Radni, czapki z głów"


    Panie Henryku, wszytko pięknie, ale niektóre kluby z Gminy Tarnów mają już serdecznie dość tego nierównego traktowania klubów ze strony władz gminy z wójtem na czele. Od lat jest tendencja do niesprawiedliwego podziału środków finansowych (!!publicznych!!) i faworyzowania części klubów. Przykładem może być drużyna, która do niedawna swoje mecze musiała rozgrywać u swoich sąsiadów, bo teren na których znajduje się ich stadion był sporem, który znalazł swój szczęśliwy finał w sądzie. Klub ten mając jedynie drużynę seniorską dostaje dofinansowanie na wyższym poziomie niż pozostałe gminne kluby z tej samej grupy rozgrywkowej, które swoje koszta muszą dzielić jeszcze na uczciwe prowadzone drużyny młodzieżowe!!!
    Kolejno inna drużyna, która spadła do A-klasy dostaje dofinansowanie na tym samym poziomie co rok wcześniej - 60 tys zł, a drużyna, która kontynuuje rozgrywki na szczeblu okręgówki dostaje już o 12 tys zł mniej.

    Natomiast klub z rodzinnej miejscowości Pana Wójta, (spadkowicz z IV ligii) odziwo utrzymał swoje dofinansowanie na tym samym poziomie - notabene 160 tys zł, a do tego wszystkiego bonusowo otrzymał jeszcze nowy obiekt sportowy za prawie 1,5mln zł. (częściowo z pozyskanych środków). Jak wszędzie są równy i równiejsi...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za ten ciekawy i merytoryczny wpis. Działacze powinni trochę bardziej interesować się tym co się dzieje wokół nich i to nie tylko przy okazji wyborów. Poznawać pewne mechanizmy i tak gdzie jest to możliwe wywierać wpływ na zmianę złych przepisów. Najważniejsze! Nikt nie powinien przejmować się zbytnio powiedzeniami typu „milczenie jest złotem”. Mówić otwarcie, mówić prawdę i jej bronić. Co się zaś tyczy Gminy Tarnów i finansowania klubów. Ja nie znam szczegółów, ale i w tym przypadku każda miejscowość ma swoich przedstawicieli w Radzie Gminy. Pytać, wywierać nacisk, żądać wyjaśnień. Może się zdarzyć, że przy podziale funduszy nie wszystko jest dokładnie przedstawiane i potem weryfikowane. Wójt może nie zna wszystkich niuansów jakie panują w klubach. Jeżeli tak jest jak Pan przedstawia to jest to do końca nie uczciwe. Zawsze byłem zwolennikiem dotowania klubów tam, gdzie jest bardzo dobra praca z dziećmi i młodzieżą. Przy najbliższej okazji jaka się może nadarzy sam osobiście spróbuję z Panem Wójtem na ten temat porozmawiać. Nieskromnie powiem, że w temacie piłki nożnej i jej organizacji i funkcjonowania mam wystarczającą wiedzę. Pozdrawiam i dziękuję.

      Usuń
  4. Witam serdecznie

    Odniosę się do Pana wypowiedzi w kwestii pochwał dla Wójta Gminy Tarnów i Radnych Gminy Tarnów.
    Super, że powstanie boisko ze sztuczną nawierzchnią – tylko proszę spojrzeć na topografię Gminy Tarnów – boisko powstaje po wschodniej stronie Gminy Tarnów, gdzie funkcjonuje jeden klub sportowy z sekcją piłki nożnej (drugi – jest na etapie tworzenia). Po zachodniej części Gminy Tarnów funkcjonuje „troszkę” więcej klubów z sekcjami piłkarskimi.
    Co do rozdziału środków ze strony Gminy Tarnów – odnoszę wrażenie, że są one przyznawane na zasadzie „układów”, bo jak można porównywać klub A – klasowy z drużyną seniorską – bez drużyn młodzieżowych (dotacja na poziomie 60.000 zł) (przepraszam – z jedną drużyną młodzieżową (zgłoszoną w ostatniej chwili) w kategorii junior starszy – notabene zgłoszona została drużyna, która na jeszcze nie tak dawno występowała jako Unia Tarnów, ale po wiadomych przetasowaniach i utworzeniu SMS, została drużyną bez klubu – a propo – trenerem tej drużyny A – klasowej jest ten sam trener, który prowadzi chłopców zgłoszonych w imieniu tego klubu do rozgrywek juniorów starszych) również z drużyna A – klasową, w której zgłoszonych do rozgrywek pod egidą OZPN jest chyba 6 drużyn młodzieżowych – mam nadzieję, że dobrze to sprawdziłem w terminarzach rozgrywek(dotacja na poziomie 42.000 zł).
    Ciekaw jestem bardzo jak przedstawia się sprawozdanie finansowe przedstawione przez klub A – klasowy (bez drużyn młodzieżowych – przepraszam – z jedną drużyną młodzieżową - pożyczoną) do Gminy Tarnów, w którym rozliczają się z dotacji na drużyny młodzieżowe.
    Przypominam, że dotacja przyznawana ze strony Gminy Tarnów jest na drużyny młodzieżowe, a nie na drużynę seniorską. 

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie. Temat dotacji dla Klubów Sportowych „przerobiłem” jakby w poprzednim wpisie. Mogę tylko powtórzyć, że jeżeli tak jest w istocie to coś jest nie tak i należy o tym głośno mówić i doprowadzić do uczciwego i sprawiedliwego podziału środków, co chyba jest domeną Rady Gminy a nie Wójta. Co do usytuowania pełnowymiarowego boiska ze sztuczną nawierzchnią w Woli Rzędzińskiej jest mi niezręcznie o tym mówić, bo jestem jak pewnie wiecie mieszkańcem Woli Rzędzińskiej. Przypominam tylko w tym miejscu, że Wola Rzędzińska liczy już ponad 6 tysięcy mieszkańców, jest u nas dwie bardzo duże Szkoły. To nie jest bez znaczenia. Uważam, że Pan Wójt jest dobrym gospodarzem co doskonale widzę, gdy zajeżdżam do poszczególnych miejscowości naszej Gminy. Nie przesadzę, gdy powiem, że Gmina Tarnów jest w rozkwicie. Nie można w tym miejscu zapomnieć o osobie Pana Prezesa Wolani Wola Rzędzińska, bo to ogromna jego zasługa, że „wychodził” ten piękny obiekt, który będzie służył nie tylko klubom z Gminy Tarnów. Jestem o tym przekonany. Cieszmy się z faktu, że powstają takie obiekty, że kluby otrzymują całkiem przyzwoite fundusze na swoją działalność. To jest najważniejsze a o lepszy podział środków trzeba po prostu zabiegać u swoich Radnych. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

      Usuń
  5. Dziękuje za odpowiedź.
    Dodam tylko, że Zbylitowska Góra, Zgłobice, Koszyce Małe i Koszyce Wielkie - powierzchniowo zajmują podobną powierzchnię jak Wola Rzędzińska, razem liczą około 10 tyś mieszkańców, działa na ich terenie 4 kluby z sekcjami piłkarskimi - nie ma nawet orlika ze sztuczną nawierzchnią trawiastą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tamtym terenie boisko ze sztuczną nawierzchnią jest niemal konieczne. Z tego co mi wiadomo już jest podobno nawet projekt takiego konkretnego obiektu w Zgłobicach. Dobra lokalizacja, ładny teren. Nic tylko działać, co wkrótce pewnie nastąpi. Raz jeszcze dziękuję.

      Usuń