niedziela, 20 sierpnia 2017

Z płyty boiska 128

Bardzo deszczowy weekend sprawił, że niedzielne mecze odbywały się w trudnych warunkach. Nie inaczej było w Łukowej. Jednak nie miały one decydującego znaczenia, bowiem zobaczyłem kawałek dobrego meczu. Przyczynili się do tego zawodnicy gospodarzy oraz gości w tym przypadku zespół Metalu Tarnów. Przypomnę tylko, że to tegoroczny beniaminek rozgrywek klasy Okręgowej. Znakomity mecz dla nas kibiców. Ekipa gości prowadziła już 3:0 i nic nie zapowiadało aż tak wielkich emocji. Zawody zakończyły się remisem i muszę przyznać, że to sprawiedliwy wynik. Uczciwie trzeba jednak powiedzieć, że zawodnicy z Tarnowa pierwszą połowę zagrali niemal koncertowo. Przyjemnie było patrzeć jak piłka krążyła od nogi do nogi. Z tego co zobaczyłem uważam, że Metal będzie bardzo wymagającym przeciwnikiem dla każdej drużyny.

Nie wiem czy kluczowe dla tego meczu było wykluczenie jednego z zawodników Metalu? Wydaje się, że i w takim przypadku nie powinni pozwolić sobie na oddanie niemal całej inicjatywy gospodarzom, którym należy się ogromny szacunek za wolę walki do samego końca. Z wyniku 0:3 doprowadzić do remisu wcale nie jest takie proste. Wygrana w Wojniczu z tego co zobaczyłem nie wydaje się wcale jakimś przypadkiem. Tym razem nie mogę pochwalić pracy sędziego zawodów. Nie wypominam drobnych błędów, które mogą się przytrafić każdemu, ale wskazanie na wapno już w pierwszych minutach meczu, było wielkim błędem. Mówię to z całą odpowiedzialnością. Drugi rzut karny już jak najbardziej zasadny. Niech mi nikt nie próbuje wmówić, że nie można obejrzeć bardzo dobrych zawodów na poziomie "A" - klasy czy "Okręgówki".


















    

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza