poniedziałek, 22 maja 2017

Z płyty boiska 112

Popołudnie spędziłem na swoim terenie. Do Woli Rzędzińskiej przyjechał solidny zespół Lubań Maniowy. Był to dobry, szybki i emocjonujący mecz. Niestety znowu przegrany przez gospodarzy. Stracona bramka z rzutu karnego już w doliczonym czasie gry szczególnie boli. W meczach wyjazdowych zawodnicy "Wolanii" zdobywają ważne i cenne punkty a u siebie przychodzi im to jakoś bardzo trudno. Ja tego nie ogarniam jak chyba sami zawodnicy wraz ze sztabem szkoleniowym i Zarządem. Co by nie powiedzieć goście wygrali ten mecz całkowicie zasłużenie. W przekroju całego meczu byli zespołem po prostu lepszym.
Byłoby pewnie o wiele więcej emocji gdyby wszyscy zawodnicy gospodarzy mogli wystąpić w dzisiejszych zawodach. Niestety, żółte kartki robią swoje. Murawa, co już jest standardem przygotowana znakomicie. Sędziowanie, takie sobie. Mnie jakoś nie przekonało. Dopóki nic się nie działo było ok! Jak obie drużyny zwiększyły tempo i zaczęło trochę iskrzyć, już zbyt pewny nie był i szczególnie w końcówce meczu przytrafiały się błędy.    


















Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza