środa, 6 czerwca 2018

Puchar Polski TOZPN - Finał

Długo czekałem na okazję, aby wybrać się na mecz Okocimskiego Brzesko ( już IV -ligowca ). Serdeczne Gratulacje. No i nadarzyła się takowa w dzisiejszą środę. Beniaminek IV - ligi spotkał się w Finale Rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu TOZPN również z IV - ligową drużyną GKS Drwinia. Mecz zapowiadał się bardzo ciekawie. Byłem przekonany, że żadna z drużyn tego meczu nie odpuści i będzie chciała podnieść puchar. Nagrody finansowe, jakie są gwarantowane już w Małopolskim Finale są naprawdę konkretne i warto o nie powalczyć. Jaki był ten mecz? Nie ma co kombinować. Był to słaby mecz. Pierwsza połowa zupełnie niemrawa. W drugiej goście dokonali od razu trzech zmian i ruszyli do bardziej zdecydowanego ataku.
Długo nie przynosiło to żadnego efektu, aż do samej niemal końcówki meczu. Zdobyta bramka, potem szybko druga i końcowy gwizdek.  Obiekt do zawodów przygotowany na wysokim poziomie. Sędziowanie  całkiem poprawne. Zawodnicy Drwini odebrali pamiątkowy puchar, chociaż to wręczenie było trochę nieporadne. Swoją drogą. Finał na szczeblu TOZPN a tu tylko skromny puchar? Gratuluję gościom wygranej i mam nadzieję, że do zobaczenia w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Z perspektywy czasu wynika iż dobrze się stało, że I zespół Okocimskiego wycofał się z rozgrywek w II Lidze. Różni, życzliwi działacze  próbowali pomagać, podpowiadać, snuć wizje. Wszystko po to aby tylko zespół nie wycofał się z rozgrywek. Była to tylko i wyłącznie strata czasu i prawdopodobnie wygenerowanie jeszcze większego zadłużenia. W końcu jednak doszło do wycofania. Na szczęście stery w klubie objęli młodzi i ambitni ludzie z wizją, nadzieją, odwagą i wszystko powoli zaczyna się układać. Wzorowo niemal prezentuje się szkolenie dzieci i młodzieży a i drużyna seniorów wychodzi na prostą. Po sportowemu wywalczyli awans do IV Ligi. Nie jest żadną sztuką zadłużać klub, sprowadzać do klubu armię zaciężną, pomijając swoich zawodników tylko po to aby ktoś mógł się pochwalić, że małopolska to potęga, że Brzesko to potęga. Brawo i jeszcze raz brawo! To jest właściwy i jedyny kierunek. Jeżeli ktoś chce na siłę grać w najwyższych ligach tracąc przy tym swoje prywatne, ogromne pieniądze, to proszę bardzo. Gdy już na te zachcianki ma łożyć Gmina czy Miasto to nie tędy droga.

Znakomitym przykładem dla mnie jest Rzeszów jak i wiele innych wielkich miast. Czy tam nie ma firmy, która wyłożyłaby grubą kasę na ekstraklasową drużynę? Bez wątpienia. Tylko po co? Utrzymywać  kiepskich zagranicznych grajków za potężne pieniądze po to aby Prezes Związku czy Prezydent Miasta mogli się pokazać na trybunie, wypić zimną wódeczkę w towarzystwie pięknych hostess. Dobrze byłoby, aby inni wzięli przykład z Okocimskiego Brzesko i poszli tą właśnie drogą. Szkolenie własnej młodzieży, poprawianie infrastruktury i gra na miarę własnych możliwości. Budowanie  ( również Klubu ) trzeba zacząć od solidnych fundamentów. To by było na tyle. Na kilka dni wyjeżdżam do Warszawy. Ze Stolicy będę nasłuchiwał wieści z boisk gdzie gra tarnowska Unia i Wolania Wola Rzędzińska. Trzymam kciuki.  
























     

4 komentarze:

  1. Zwycięzca Pucharu Polski na szczeblu podokręgu Żabno otrzymał bon na sprzęt sportowy w wysokości 1500 złotych, finalista na 1000 złotych. W finale na poziomie okręgu do wygrania były tylko puchary?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego o tym wspomniałem Panie Piotrze. Sam jestem tym faktem lekko zdumiony. Na przestrzeni ostatnich wielu lat były to puchary, komplet strojów, piłki. Sama ceremonia wręczenia tego pucharu również była naprawdę słaba. Finał to Finał!!! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym bardziej ,że Podokręgi chwalą się ,że po wejściu w życie uchwały kompetencyjnej mają potężne oszczędności bo do Tarnowa nie muszą wpłacac pieniędzy. Wstyd !

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak jest naprawdę z tym bogactwem Podokręgów nie wiem. Rzeczywiście się tym chwalą. Żabno bez dwóch zdań zyskało. Podokręg mieści się w Urzędzie Miasta i czynszu raczej nie płaci. Pracownicy Podokręgu to również pracownicy urzędu. Same korzyści. Brzesko i Bochnia z tego co można wyczytać w małopolskiej prasie też jest na wielkim plusie. Fakt jest faktem, że Tarnów też nie jest taki biedny, ale według mnie nie o pieniądze w tym przypadku chodzi. Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.

    OdpowiedzUsuń