czwartek, 30 listopada 2017

Uchwały MZPN w Krakowie- ciąg dalszy

Właśnie otrzymałem pismo z Krakowa w którym MZPN w Krakowie odnosi się do złożonego przeze mnie wniosku do Prezydenta Miasta Krakowa. Dla mnie to tylko i wyłącznie jakaś dziwna i pokrętna próba obrony swojego stanowiska. Zamiast odnieść się do bardzo konkretnych zarzutów wynikających z wyższych aktów prawnych niż jakaś Uchwała Zarządu PZPN z 2007 roku, to prezentują w tym swoim stanowisku głównie specyfikę struktury organizacyjnej sportu. Z tego wynika tylko jedno, że MZPN w Krakowie może kontrolować wszystkie Okręgi, Podokręgi i 900 klubów sportowych zrzeszonych w MZPN w Krakowie. Chyba jeszcze PZPN, UEFA i FIFA. Nie  może! Wręcz musi! Ustawa Prawo o Stowarzyszeniach czy inne akty prawne wyższej rangi nic nie znaczą i nie mają żadnej mocy prawnej. Uchwała Zarządu PZPN nr I/3 z 6.01.2007 roku, uchwały wewnętrzne  i koniec. Byłem przekonany, że w państwie prawa istnieje hierarchia aktów prawnych.

Jak sami przyznają, nie mają i nie chcą tworzyć żadnych jednostek terenowych. Na jakiej podstawie odłączyli od TOZPN w Tarnowie  PPN w Brzesku, Bochni i Żabnie? Bardzo chcę wiedzieć, na jakich zasadach one obecnie funkcjonują? Co to za twory? Nie mówiąc o funkcjonowaniu kilku innych Podokręgów z terenu działania MZPN-u. Czy aby nie powinny tego wszystkiego sprawdzić Urzędy Skarbowe, ZUS-y, Ministerstwo Sportu czy KRS? Podokręgi PN przez cały czas funkcjonowały w strukturach TOZPN w Tarnowie. Działały na podstawie zatwierdzonego Regulaminu. Przez TOZPN w Tarnowie były finansowane na podstawie składanych co roku preliminarzy kosztów. Cały czas przewija się w tym stanowisku Uchwała Zarządu PZPN nr I/3 z 6.01.2007 roku. Co to za Uchwała? Jakie ona ma prawne umocowanie i czy jest zgodna z aktami wyższej rangi? Dlaczego w końcu przez 10 lat nikt nie nakazał dostosować swoich Statutów do tej Uchwały? Ona przecież stoi w całkowitej sprzeczności chociażby z Ustawą Prawo o Stowarzyszeniach. Tym już zajmie się kancelaria prawna. 28 listopada 2017 roku poprosiłem Wiceprezesa urzędującego MZPN w Krakowie o przesłanie mi tej Uchwały Zarządu PZPN z 2007 roku. Niestety, do chwili obecnej panuje cisza. Wkrótce opublikuję  stanowisko Zarządu MZPN w sprawie mojego wniosku.

Podkreślałem to od wielu już lat. Niech PZPN zlikwiduje Okręgi, Podokręgi. Może zrobić co tylko zechce, ale niech to wszystko wreszcie trzyma się kupy. Mówiłem wiele razy i zdania nie zmienię, że należy zlikwidować wszystkie obecnie funkcjonujące twory i wpisać w Statut PZPN: PZPN i Delegatury PZPN-u. Sensownie podzielić teren, ustalić prawa i obowiązki. Jeden standardowy Regulamin dla delegatur i do roboty. Wyprostowałoby to bardzo wiele spraw, jak choćby wybór delegatów na Zjazdy. Jedna delegatura, jeden mandat. Obecnie funkcjonuje jakiś dziwny układ różnicowania na lepszych i gorszych. Ten Związek ma 5 delegatów, inny 2. W tym Związku 7 klubów ma 1 mandat w innym jest inaczej. Nikt nad tym nie panuje. Tak naprawdę, decyduje o tym jedna osoba. Znacznie lepiej i przejrzyściej funkcjonowałoby szkolenie dzieci i młodzieży. Można by wreszcie najnormalniej w świecie organizować kursy trenerskie, kursokonferencje. O niebo lepiej można by organizować rozgrywki na swoich terenach. Delegatury PZPN-u byłyby autentycznie blisko działaczy i klubów. Uczyniłoby to PZPN prostym, sprawnym i uczciwym mechanizmem. Nie ukrywam, że bardzo liczyłem na Prezesa Bońka w tym i nie tylko w tym temacie. Obecna sytuacja to nic innego jak mętna woda.

Jeszcze jedna sprawa która nie daje mi spokoju. Jestem bardzo, ale to bardzo ciekawy, na jakiej to podstawie czy raczej z jakiego powodu został odwołany z Zarządu Kolegium Sędziów MZPN w Krakowie, Prezes KS TOZPN w Tarnowie kolega Ryszard Frączek? Z moich informacji wynika, że powód był nieprawdopodobnie ważny. Kolega Ryszard podobno nie zawsze zgadzał się ze zdaniem Szefa KS MZPN w Krakowie. Śmiał czasami wyrażać własne opinie w tematach funkcjonowania organizacji sędziowskiej niekoniecznie zgodne z linią krakowskiego szefostwa. Ryszard! Jak mogłeś? Tam obowiązuje tylko czołobitność i wystawianie tyłka do kopania. Demokratycznie wybrany i zatwierdzony przez Zarząd Ryszard Frączek na funkcję Prezesa KS TOZPN, krótko mówiąc odpuścił. Z tego co wiem nie otrzymał żadnej ale to żadnej informacji o powodzie jego odwołania. Mnie dodatkowo niepokoi fakt, że "chyba" nikt z tarnowskiego Zarządu w ogóle nie zareagował na tego typu niebezpieczne w demokracji praktyki. Zastąpiono kolegę Ryszarda innym Ryszardem i to bez żadnej próby żądania wyjaśnień przez tego drugiego. Gdzie tu miejsce na koleżeństwo, na szacunek, na solidarność czy na przestrzeganie przepisów w końcu? A gdzie tu miejsce na zwykłą ludzką przyzwoitość?

Nie wiem, czy w związku z faktem, że zostałem ukarany wolno mi wypowiadać swoje prywatne zdanie? Może ryzykuję kolejną karą?



  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz