sobota, 8 kwietnia 2017

Z płyty boiska 99

Sobotnie popołudnie spędziłem w Dąbrowie Tarnowskiej na meczu "Okręgówki". Miejscowa "Dąbrovia" zmierzyła się z zespołem GKS Gromnik. Wjeżdżając na stadion można było poczuć wielką piłkę, bowiem właśnie szykowała się do wyjazdu na swój mecz krakowska "Wisła". W Dąbrowie Tarnowskiej niestety wielkiego futbolu nie było. Gospodarze zagrali bardzo słabe spotkanie. Goście można powiedzieć, że zrobili to co do nich należy. Grali mądrze taktycznie a jak nadarzała się okazja groźnie kontratakowali. Strzelili gospodarzom trzy bramki, stracili dwie. I tak trzy punkty pojechały do Gromnika. Myślę, że całkowicie zasłużenie.
To ich wielki sukces, gdyż grali bez swoich kilku podstawowych zawodników. Z drugiej strony, jak się ma takie rezerwy, to trener może się tylko i wyłącznie cieszyć. Na dodatek stracili bramki po bardzo prostych błędach, jak choćby odejście obrońcy od słupka. Znakomita murawa jak i cały obiekt bardzo dobrze przygotowany do zawodów. Bardzo ładne meczowe piłki. Ponoć przyleciały prosto z USA, jako dar amerykańskiej Polonii. W przerwie meczu być może wykryłem aferę Lex Szyszko, fotografując wyciętego dorodnego dęba. Wiewiórki nie widziałem. O sędziowaniu nie ma co wspominać, bo i ja bym ten mecz pogwizdał. Lekko znudzony udałem się do domu. Teraz mam nadzieję na wielką piłkę, która zawita ponownie do Niecieczy z wygraną gospodarzy, naturalnie.





















      

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza