Kilka dni w minionym tygodniu
spędziłem w Wiedniu. Głównie za sprawą meczu naszej reprezentacji z Austrią w
ramach eliminacji do ME - 2020. Swoją drogą do Wiednia zawsze jadę z wielką
radością i przyjemnością, bo to piękne miasto. Trafiłem na piękną pogodę, więc
tym bardziej wyjazd był udany. Mimo wszystko najważniejszym elementem był udział
w meczu na stadionie Ernsta Happela w Wiedniu i co jeszcze ważniejsze wygranego
meczu. To znakomity początek i otwarcie, ale według mnie tylko tak naprawdę
mogą cieszyć te 3 punkty. Na całe szczęście mamy w swoim składzie Pana Roberta
Lewandowskiego i obecnie Pana Piątka, który stanowi wielką wartość. Gra całego
zespołu nadal pozostawia wiele do życzenia.
o tym co lubię: sport i turystyka Zastrzeżenie: To mój prywatny blog, dlatego nie gwarantuję ważności czy aktualności zamieszczanych tutaj informacji. Zastrzegam sobie prawo do nieponoszenia odpowiedzialności za jakiekolwiek błędy,zwłokę czy skróty myślowe.
piątek, 29 marca 2019
niedziela, 24 marca 2019
Z płyty boiska 234
Wielu kibiców czekało na
dzisiejszy pojedynek w klasie Okręgowej pomiędzy: Wolania Wola Rzędzińska –
Metal Gawro Tarnów. Ja również czekałem i liczyłem na bardzo dobry mecz. Nie
będę z tym zwlekał i już napiszę, że warto było czekać. Był to znakomity mecz.
Wyśmienita pierwsza połowa zakończona remisem 2:2 i nieco słabsza druga.
Gospodarze szybko zdobyli dwie bramki i wydawało się, że mecz powoli się
ustawia, ale nic bardziej mylnego. Zawodnicy gości uspokoili grę, przeszli do ofensywy, pokazując przy tym charakter,
doprowadzili do wyrównania. Druga połowa zapowiadała się jeszcze ciekawiej.
sobota, 23 marca 2019
Z płyty boiska 233
Po powrocie z meczu naszej
reprezentacji w Wiedniu z reprezentacją Austrii w ramach eliminacji do ME –
2020, udałem się na mecz tarnowskiej serie „A” do Zgłobic. Wybrałem ten właśnie
mecz między innymi ze względu na fakt, że drużyna Zgłobic po 7 – latach tułaczki
wróciła na swoje „śmieci”. I był to powrót iście królewski. Odprawili bądź, co
bądź niezły zespół z Koszyc Małych z bagażem 6 goli. Ledwie co się ustawiłem a już gospodarze prowadzili 1:0. Nie wiem czy był ktoś, kto
nawet w najśmielszych oczekiwaniach liczył na taki wynik. Muszę powiedzieć, że
wynik jak najbardziej zasłużony. Gospodarze grali bardzo ambitnie, z polotem i
co bardzo ważne, nie zaspokoiło ich strzelenie już do przerwy 3 bramek. Nie wiem,
co się stało z ekipą gości, ale akurat w tym meczu zaprezentowali się bardzo
słabo.
niedziela, 17 marca 2019
Z płyty boiska 232
W niedzielne popołudnie udałem
się na pierwszy mecz Wolani Wola Rzędzińska (nie mogło być inaczej) do
Wojnicza, gdzie na lidera rozgrywek już czekał zespół Olimpii. Chyba nie tylko
ja byłem ciekawy, jak zwłaszcza Wolania a raczej jej zawodnicy są do rozgrywek
przygotowani. Jak już wspomniałem kilka zespołów będzie czekała i liczyła na
każde ich potknięcie, aby tym samym włączyć się do rywalizacji o awans do IV
Ligi. O żadnej taryfie ulgowej nie może być mowy i w każdym meczu trzeba będzie
walczyć o trzy punkty. Jak to zwykle w Wojniczu, obiekt do zawodów dobrze
przygotowany, murawa całkiem dobra, zawodnicy i sędziowie gotowi, więc
startujemy. Mecz wygrali zawodnicy z Woli Rzędzińskiej, co było raczej do
przewidzenia.
sobota, 16 marca 2019
Z płyty boiska 231
Po IV - ligowych zawodach przyszedł czas na moją
ulubioną klasę rozgrywkową, czyli Okręgówkę. I tutaj już na początku
doszło do kilku znakomicie zapowiadających się pojedynków. Nie ukrywam, że
miałem na rozkładzie Metal Gawro Tarnów. Ich pierwszym rywalem był klub z
wielkimi tradycjami i ambicjami, Polan Żabno. Zapowiadał się bardzo ciekawy
pojedynek. Okres przygotowawczy do sezonu oba zespoły solidnie przepracowały i
jak można było sądzić choćby po meczach kontrolnych są bardzo dobrze do
rozgrywek przygotowane. Jednak sparing to sparing a walka o ligowe punkty, to
już zupełnie, co innego. Zdecydowałem się na równie ciekawie zapowiadający się
mecz pomiędzy: Zorza Zaczarnie – Tuchovia Tuchów. Od razu powiem, że nie żałuję.
Był to bardzo dobry i trzymający w napięciu do samego końca mecz.
Z płyty boiska 230
Już 2 marca napisałem, że
zapachniało wiosną i rzeczywiście mogę z czystym sumieniem napisać, że już
wręcz pachnie wiosną. W tak znakomitych niemal okolicznościach jak na tę porę roku
(gdyby nie ten wiatr) zainaugurowano rozgrywki piłkarskie, z czego się chyba
wszyscy bardzo cieszymy. Pierwszy mecz i już prawdziwy szlagier w rozgrywkach
IV Ligi. Do Tarnowa a konkretniej do Mościc zajechał lider rozgrywek Poprad
Muszyna. Tutaj nie mogło być żadnych kalkulacji, bo gospodarze Unia Tarnów, aby
nadal mogli liczyć się w walce o awans musieli ten mecz wygrać. Żadne inne
rozwiązanie absolutnie nie wchodziło w grę. Murawa zważywszy na okres
przygotowana do zawodów dobrze. Goście z Muszyny na pewno nie przyjechali do Tarnowa,
aby oddać mecz bez walki. Wszystkie znaki wskazywały na to, że będzie to bardzo
dobry, twardy, szybki mecz i nikt nie będzie się oszczędzał. Miałem nadzieję,
że sędziowie są również znakomicie przygotowani do swojej pracy. Czy tak
właśnie było?
sobota, 2 marca 2019
Tuż przed inauguracją rozgrywek
Już niemal pachnie wiosennym
początkiem rozgrywek, więc należy powoli zakończyć wszystkie inne sprawy i
skupić się na ich inauguracji. Już w pierwszej kolejce szykuje się wiele
znakomitych pojedynków jak chociażby: Unia Tarnów – Poprad Muszyna czy Metal
Tarnów – Polan Żabno. Potwierdziła się znakomita informacja dotycząca badań
lekarskich. To ogromne ułatwienie dla zawodników czy działaczy. Wielkim
strumieniem powinny płynąć podziękowania dla Prezesa Podkarpackiego ZPN i
Senatora RP Mieczysława Golby oraz Ministerstwa Zdrowia. To właśnie na takim
konkretnym działaniu powinna się skupiać działalność Prezesów (baronów)
wojewódzkich.
Subskrybuj:
Posty (Atom)