poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Z płyty boiska 66

Choć aura nie służy, to jednak rozgrywki idą do przodu. Udałem się do Zaczarnia, gdzie również przyjechał lider rozgrywek tej grupy klasy Okręgowej MKS „Tarnovia” Tarnów. Spodziewałem się dobrego meczu i się nie zawiodłem.
Od samego początku trwała zacięta walka o każdą piłkę i tak było do końca pierwszej połowy. W drugiej gospodarze opadli z sił i do głosu doszli goście. Stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji do strzelenia bramki ale jak to zwykle bywa udało się to dopiero w sytuacji w której niekoniecznie ta bramka musiała paść. Dobry mecz dwóch dobrych drużyn. Kilkuset widzów powinno być usatysfakcjonowanych poziomem meczu. Sędziowanie poprawne, chociaż szczerze mówiąc nie były to trudne zawody do prowadzenia. Jeden z asystentów się trochę wyrywał, ale to młody sędzia. Myślę, że obserwator wyjaśni mu te kwestie. Jestem bardzo mile zaskoczony postawą kibiców ekipy gości. Było ich kilkudziesięciu i zachowywali się bardzo poprawnie. Chyba pierwszy raz nie słyszałem obraźliwych tekstów pod adresem innej tarnowskiej drużyny. Oby był to dobry prognostyk przed meczem pucharowym. Boisko dobrze przygotowane do meczu, widoczne służby porządkowe.



















Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza