poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Z płyty boiska 65

W niedzielne, mokre popołudnie pojechałem na interesująco zapowiadający się pojedynek do Pogórskiej Woli, do której także przyjechała ekipa z Gromnika. W Pogórskiej Woli kibice zobaczyli grad goli.
Ciekawy, szybki mecz, ze zdecydowaną przewagą drużyny gości. Bardzo dobrze poukładana drużyna ( widać dobrą pracę trenera ). Niemal koncertowa gra w pierwszej połowie ( 4:1 ) i przychodzi druga. Nie wiadomo dlaczego zawodnicy z Gromnika zostali jeszcze w szatni i do głosu doszli, co by nie powiedzieć zawsze groźni zawodnicy gospodarzy. Dosyć szybko strzelili bramkę, by za chwilę nie wykorzystać prezentu i zdobyć kontaktową bramkę z rzutu karnego. Goście jednak opanowali sytuację i już do końca kontrolowali mecz, całkowicie zasłużenie go wygrywając. Zupełnie nie potrzebne nerwy i złe emocje opanowały trenera z Gromnika. Panie trenerze. Sędziowie zawsze się mylili i będą się mylić. Są tylko ludźmi. Proszę mi wierzyć. Sędziować na takim „małym” boisku jest szczególnie trudno. Sędzia pierwszą połowę prowadził niemal bez zastrzeżeń by w drugiej trochę się pogubić, ale no cóż...





















Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza