wtorek, 20 marca 2018

Tydzień po...

Jak wspomniałem w poprzednim tekście zawodnicy i kluby już były ustawione w blokach startowych i czekały tylko na pierwszy gwizdek. Jak się okazało był to falstart. Wygląda na to, że i tym razem zawodnicy nie wystartują z przyczyn niezależnych od nich. Pogoda spłatała figla i ma gdzieś fakt, że wszyscy już czekamy i jesteśmy gotowi do startu. Wydziały Gier po raz kolejny staną przed dylematem:  co robić? Wyjść nie ma zbyt wiele. Albo grać w kolejną środę albo wydłużyć rozgrywki. Według mnie tylko to drugie rozwiązanie jest właściwe. Granie w tygodniu jest pozbawione jakiegokolwiek sensu. Nawet  "zawodowcy" nie bardzo sobie z tym radzą a co dopiero zwykli amatorzy. Na szczęście na aurę nie mamy większego wpływu, dlatego musimy uzbroić się w cierpliwość i czekać.

Akurat ten stan  rzeczy jest korzystny dla TOZPN w Tarnowie. Młodzi pracownicy zyskali sporo czasu na doskonałe wdrożenie się do nowych obowiązków. Mam nadzieję, że świetnie sobie radzą i wszyscy jesteście bardzo zadowoleni ze zmian. Ja również nie narzekam. Odpoczywam, chodzę po górach, na spacery. Także czekam na wiosnę, aby wreszcie wyjść na pole i zacząć coś majstrować. Otrzymałem właśnie odpowiedź z Urzędu Miasta Krakowa, że sprawa uchylonej uchwały jest w toku. Urząd czeka na ostateczne decyzje ze strony Zarządu MZPN w Krakowie. Czy to będzie odpowiedź Zarządu? Mam wątpliwości. Jak się dowiedziałem od kilku członków Zarządu MZPN w Krakowie ta sprawa, choć tak ważna i kluczowa w ogóle od kilku miesięcy nie jest rozpatrywana ani przez Prezydium ani Zarząd MZPN w Krakowie. Ktoś się tym zajmuje cichaczem? Temat nabierze tempa dopiero po Świętach. Ze względu na ten okres wyciszenia, rekolekcji nie chcę zawracać głowy działaczom PZPN w Warszawie, Kancelarii Prawnej, Urzędowi Miasta Krakowa czy Sądowi w ostateczności. W końcu ten spokój i zaduma jest również  mi bardzo potrzebna.

Mam więcej czasu na śledzenie wydarzeń politycznych, przeglądania sportowych stron. Wpadłem na wypowiedź Prezesa Bońka w temacie wolnych niedziel. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej stwierdził, że pozamykane sklepy w niedzielę to "kompletny idiotyzm" oraz "durna ustawa". Czy takie samo zdanie ma kilkaset tysięcy kobiet, matek, ojców ciężko zasuwających w wolne od pracy dni za tysiąc pięćset złotych? Oj Panie Prezesie, Panie Prezesie! Przypomnę w tym miejscu tylko, że jeszcze nie tak dawno zginęło mnóstwo wspaniałych Polaków ( prawdziwych Polaków ) walczących o wolne soboty od pracy, bo wolna niedziela była czymś naturalnym. To się każdemu normalnemu i uczciwie pracującemu człowiekowi należy. 
  
Punkt 21 z postulatów 17 sierpnia 1980 roku. "Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie czterobrygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy".

Zastanawiam się czy Pan Prezes kiedyś spojrzy tym wszystkim poległym patriotom w oczy i powie, że byli idiotami.  Nigdy bym nie pomyślał, że Pan Prezes Boniek nazwie w końcu swoich kolegów z niemal połowy Europy, idiotami i durniami. Tam przecież od dawna są wolne niedziele. Człowiek uczy się całe życie. Wielkie mi co, mając miliony na koncie, pracę polegającą na spotkaniach przy wódeczce, wykwintnym jedzonku w towarzystwie pięknych hostess, "pracować" nawet w niedzielę. Ale cóż, każdy ma prawo do swojego zdania. Teraz ruch należy do totalnej opozycji. Tak ważny głos nie może przejść bez echa.
 
Ze względu na piękną zimę tej wiosny, chcąc nie chcąc można obejrzeć mecze  naszej Ekstraklasy. To jakaś masakra. Niestety, ale nasze zespoły zamykają ligową tabelę i są na najlepszej drodze do spadku. Jak się widzi jednak tę ich grę i te puste trybuny to chyba rzeczywiście ich miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej jest nie na miejscu. Przykro to mówić, ale taka jest prawda. Mam jednak nadzieję, że oba zespoły nie poddadzą się bez walki i w uczciwej rywalizacji obronią się przed degradacją.
        
Zbliżają się MŚ w Rosji i niestety, ale coraz gorzej to wygląda. Gdyby tak rzeczywiście niektóre reprezentacje wycofały się z rozgrywek? Rozweselają mnie komentarze dotyczące chociażby bojkotu MŚ w Rosji. Wielu pisze "sport to nie polityka", "odwalcie się od sportu" itd. Kto pisze takie głupoty?  Sport a szczególnie piłka nożna umoczona jest w polityce po same uszy. Przykłady można by wyliczać bez końca. Jaka jest polityka Rosji każdy widzi, ale co z tego? Dostali Olimpiadę, teraz Mistrzostwa Świata. Czy to jest w porządku?  

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza