wtorek, 24 października 2017

Nieco polityki

Dawno nie skrobnąłem nic o polityce. Bardzo mnie cieszy te ponad 40 % poparcie dla PiS-u. Trochę martwi mnie to jeszcze ciągle zbyt wysokie poparcie dla PO i PSL. Dziwi bo większość ludzi którzy nie są "zatwardziali" i potrafią myśleć samodzielnie zorientowali się że PO, Nowoczesna i PSL tak naprawdę nie mają nic do zaoferowania Polakom a ich jedyną obietnicą jest odsunąć PiS od władzy. Te partie to zbiór osób, które nie kierują się żadnymi wartościami a Polska i Polacy to dla nich żerowisko. Jak już tę władzę odzyskają to naturalnie wrócą do wieku emerytalnego 70 lat dla wszystkich, zlikwidują 500+, obniżą wynagrodzenie minimalne, obniżą kwotę wolną od podatku, zlikwidują program mieszkania plus, wpuszczą do Polski tysiące uchodźców, zwrócą odkupione banki, spółki strategiczne, wrócą do sprzedaży lasów państwowych i wszystkiego na co trafi się dobry dla nich kupiec.

Mam nadzieję, że taki scenariusz już nigdy w Polsce się nie stanie a Polska będzie rosła w siłę gospodarczą i militarną. To jest jedyny gwarant stabilności, szacunku i poważania w świecie. Niestety, ale możni tego świata liczą się tylko ze silnymi. Nie ma co tutaj zaklinać rzeczywistości. Martwi mnie zachowanie niektórych hierarchów kościelnych, którym nie podoba się obecna sytuacja. Księdzu Pieronkowi nie podobają się rządy PiS-u, ksiądz Nycz przy okazji obchodów Jubileuszu Sądu Najwyższego martwi się aby nie został zachwiany fundament nazywany trójpodziałem władzy. Troszeczkę to wszystko zaskakuje ( przynajmniej mnie ), ale to już starsi Panowie. Martwi mnie również zachowanie wielu takich powiedzmy zwykłych ludzi. Powtarzają narracje stosowaną przez TVN czy Gazetę Wyborczą. Przynajmniej raz w miesiącu staram się obejrzeć wiadomości w niemieckiej TVN. Tam od dwóch lat nikt nie usłyszy nic pozytywnego o tym co dzieje się w Polsce. Wszystko źle, nikt się z nami nie liczy, gospodarka w opłakanym stanie, zagrożona demokracja, kraj w ruinie. Bzdura goni głupotę. Tak się właśnie "pierze" ludziom mózgi. Kiedyś byliśmy wielkim, silnym i dumnym narodem. Zdobyliśmy Moskwę, uratowaliśmy Europę pokonując Imperium Osmańskie, odnieśliśmy spektakularne zwycięstwo nad wojskami bolszewickimi w 1920 w bitwie zwanej "Cudem nad Wisłą". Nadal jesteśmy wielkim narodem. Czas wrócić do siły i dumy, tak aby żaden żabojad już nigdy nie stawiał nas do kąta.   

Nie rozumiem tych ostatnich przepychanek pomiędzy obozem rządzącym a Prezydentem. Czyżby Pan Prezydent nagle zapomniał, kto go na tym stanowisku posadził? Takie bzdury o byciu Prezydentem wszystkich Polaków to niech sobie wsadzi między bajki. Panie Prezydencie. Pan jest Prezydentem tych Polaków, którzy Pana wybrali. Dla tej symbolicznej reszty jest i będzie Pan tylko nic nie znaczącym politykiem. Oni uważają i nic tego nie zmieni, że chodzi Pan na sznurku u boku Pana Kaczyńskiego. Czy warto zaprzepaścić już być może ostatnią szansę na radykalne i fundamentalne zmiany w Polsce dla jakiejś ułudy o byciu Prezydentem wszystkich Polaków? To tylko mrzonki. Nigdy nikt nie był i nie będzie Prezydentem czy Premierem wszystkich obywateli. Zdecydowana większość Polaków chce zmian i tego należy się trzymać a nie przejmować się jakimiś grupkami niezadowolonych obywateli ( często sowicie opłacanych ). Radziłbym dokonać gruntownego przeglądy Pańskich doradców, Panie Prezydencie. Gdy chodzi o Polskę to swoje własne ambicje należy odstawić na bok. Pani Zofia Romaszewska coś tam mówi, że PiS nie chce się dzielić władzą. Z kim ma się tą władzą dzielić?  Z PO, PSL-em czy Nowoczesną? A może z Panią Hanią? To jest walka o Polskę, o przyszłość naszą i naszych dzieci. Tam gdzie potrzebny jest skalpel to żadna maść nie pomoże. Jeżeli po raz kolejny skłócicie się między sobą o władzę czy stołki, będziecie największymi frajerami w dziejach RP a Polacy wam tego nigdy nie zapomną. Totalna opozycja tylko na to czeka. Cytując klasyka "przebiera nogami".


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz